-
Propozycja
Data: 21.04.2023, Kategorie: wczasy, małżeństwo, przygoda, Autor: CichyPisarz
... maksymalnie podniecona, spoglądając mężowi prosto w oczy. Już samo brzmienie słów doprowadzało ją do erotycznej gorączki. Cudownie było zamienić się z żony, mamy i pani dyrektor w niegrzeczną dziewczynkę. Karol przeszedł na kolanach w stronę głowy partnerki, która sama rzuciła się na sterczącą faję i połknęła ją prawie do połowy. Po chwili wykonywała posuwiste ruchy głową, dłoń pracowała jak maszynka, a spore piersi kołysały się w obranym przez rękę rytmie. Mruczała, ciamkała i stękała. Ścisnął kołyszącego się cycka, po chwili wbił palce w ociekającą śluzem waginę i zaczął robić palcówkę. - Mmm! Ale dobrze! - spojrzała mężowi prosto w oczy, poruszając biodrami tak, by czuć największą rozkosz. Albert właśnie wsuwając się w norkę, ześlizgiwał się palcem po łechtaczce. - Co, lubisz być szmatą? Lubisz jak cię posuwam, nie? - spełnił tymi słowami oczekiwania Patrycji dopraszający się o kolejne bodźce wzrok żony. - Tak! Lubię! Lubię być twoją dziwką - zaśmiała się, uderzając członkiem o usta i policzek. Była już skrajnie rozpalona i nie widziała przesady w pikantnych zwrotach. Teraz mogłaby powiedzieć wszystko. - Ssij nie gadaj - napomniał ją, niczym treser. W sumie mu się nawet podobała ta gra. - Yhym - zgodziła się z nim i wydała tłumiony odgłos, bo teraz nie wyciągnęła pały z ust. - Dobra, pora na twoją dziurkę - oznajmił koniec czasu na robienie laski. - Teraz możesz sobie trochę poskakać. - powiedział chłodno, zwalił się na materac i położył się na ...
... plecach, by go obsłużyła. Pati momentalnie wskoczyła na męża, wepchnęła w siebie kutasa i zaczęła galopować jak szalona, jakby za to miała otrzymać jakąś nagrodę. Mruczała, jęczała i wzdychała, jak rasowa aktorka pornosów, a Albert, z założonymi za głowę ramionami, patrzył tylko jak cycki huśtają się przed jego twarzą, a pała pojawia się i znika w cipce. Kiedy po sypialni rozeszły się plaski przypominające serię strzałów z karabinu maszynowego, Patrycja była już po drugim orgazmie i bezwładnie leżała pod Albertem na brzuchu, z głową wciśniętą w poduszkę. On siedział na jej udach i wjeżdżał posuwistymi ruchami w tunel jak taran w uszkodzoną bramę dobywanego grodu. Już nie miała sił jęczeć, a mąż kolejną minutę dociskał ją do materaca. A później pompował ją i pompował, aż oboje poczuli znużenie. - Mogę w tę... drugą? - spytał znużony mężczyzna, jak o to, która jest godzina. - Tak. Tylko dojdź szybko - wymamrotała. Nie musiała mówić, by ją przygotował, wiedział o tym i zawsze o to dbał. Wiedziała, że ta zmiana dziurki czasem mu pomagała szybciej skończyć. Chciała już to mieć za sobą, jutro czekał ją ciężki dzień w pracy. Kilka minut później leżeli bezwładnie na łóżku nadzy i spełnieni. Z dwóch stron padły ledwo słyszalne słowa "dobranoc", zgasła lampka nocna, po chwili spali. Od dawna cenili sobie beztroski seks, w którym nie patrzyli na to, kim są, kim wypada, albo nie wypada, być. W tym względzie dobrali się idealnie. Niekiedy nawet gdy się pokłócili, boczyli się ...