-
Propozycja
Data: 21.04.2023, Kategorie: wczasy, małżeństwo, przygoda, Autor: CichyPisarz
... złączone ustami i ocierającymi się o siebie piersiami, tonęły w swoich objęciach, będąc już tylko w samych majteczkach. Minutę później, kiedy dłoń Patrycji potrzebowała więcej swobody między udami koleżanki, z ich ciał zniknęły i te skąpe szmatki. Przez chwilę wiły się jak dwa splecione węże, choć to Patrycja była bardziej aktywna. Całowały się jak nienasycone, dłoń inicjatorki wciąż masowała srom partnerki, która mruczała jak kotka w rui i poddawała się każdej pieszczocie, jak zahipnotyzowana. Jedna kobieta dawała, druga tylko brała, odwzajemniając się namiętnymi pocałunkami, które dla Patrycji były jak barometr dla meteorologa. Dzięki sile pocałunków wiedziała, która pieszczota sprawia Kasi największą rozkosz. - Znikam na chwilę - wyszeptała Pati, po czym jej usta przeniosły się z ust na szyję, zassały jeden i drugi sutek, po chwili wilgotny język znaczył ślad na brzuchu i zmierzał już w okolicę wzgórka łonowego. Opalona skóra przyjaciółki smakowała wybornie. Pocałowała szczyt warg sromowych, poczuła w ustach sporą ilość wydzieliny pochwowej i ten specyficzny słonawo-kwaśny smak kobiety. Liznęła równolegle zlepione ze sobą wargi sromowe, by te się od siebie odkleiły i odsłoniły wrażliwy na dotyk guziczek, który chciała liznąć. Trąciła czubeczkiem to zgrubienie i chciała zaatakować mocniejszymi ruchami. - Nie, Pati, tak nie! - wzbraniała się, uciekając biodrami i kładąc dłoń na czole przyjaciółki, by powstrzymać zbliżającą się do krocza głowę. Jeszcze przed ...
... chwilą była gotowa na to pozwolić, sprawdzić, jak to jest. Zżerała ją ciekawość, czy język kobiety różni się od męskiego, ale kiedy poczuła ciepły obiekt wjeżdżający w szczelinkę i sunący wzdłuż warg sromowych, kiedy uświadomiła sobie, że to kobieta ją liże, że to nienaturalne, zareagowała. - Będzie miło, zobaczysz - uspokajała przejętą kochankę uśmiechnięta Patrycja, wpatrzona w bezkształtne linie przyciągającego ją sromu. - Śliczną ją masz - pochwaliła małe i sprężyste wargi sromowe, które teraz od naciągnięcia skóry wzgórka łonowego, przybrały obraz dwóch równoległych linii. - Nie! - zabrzmiała jeszcze bardziej stanowczo, ale uświadomiła sobie, że to może całkowicie zniechęcić partnerkę, a tego teraz nie chciała. - Tylko palcami... jak coś - zgodziła się zawstydzona blondynka. Na takie ustępstwo z wpajaną jej latami przyzwoitością była w stanie pójść. - OK. Patrycja wspięła się ustami tą samą drogą, którą zeszła na dół, po chwili całowała smakujące winem usta przyjaciółki, która, o dziwo, chętnie odwzajemniała tę pieszczotę, głodna nowego smaku, który pozostał w ustach po incydencie między udami. Ich języki poczynały sobie teraz bardzo śmiało, tańczyły, pojedynkowały się. Dłoń Pati wciąż delikatnie okrężnymi ruchami masowała szczyt muszelki Kasi, by po chwili przesuwać palce wzdłuż rynienek sromu, by zatrzymywać się na łechtaczce i drażnić się z nią, dociskając ją, by po chwili delikatnie i precyzyjnie muskać opuszkiem. Kaśka była rozpalona jak piec hutniczy, ...