1. Propozycja


    Data: 21.04.2023, Kategorie: wczasy, małżeństwo, przygoda, Autor: CichyPisarz

    ... Patrycją Alberta, który rytmicznie spinał pośladki. Przyjaciółka opierała się o stalową kutą poręcz i wyglądała, jakby podziwiała nocną panoramę okolicy. Ruchy mężczyzny były ledwie zauważalne, zdawał się stać za partnerką, trzymać ją za biodra, jakby czule się przytulał i wspólnie z nią podziwiał gwiazdy.
    
    Ale Kaśka widziała zsuniętą z pasa gumkę slipów Alberta, odsłaniającą górną część jego umięśnionych pośladków. Krawędź zwiewnej i krótkiej białej sukienki też wznosiła się powyżej łuków pośladków, a para zdawała się być zespolona i zatracona w romantycznym pląsie. Po chwili dostrzegła też drobną szmatkę leżącą u stóp przyjaciółki - zrolowane białe majteczki.
    
    Dopiero po chwili przyjaciółka załamała biodra i mocno się pochyliła, blokując i usztywniając ciało, a partner już bez ukrywania rozbudzonej żądzy, przyspieszył tak, że jego mięśnie pośladkowe zdawały się być rytmicznie pracującym na widoku sercem. Pati wciąż się śmiała i rozglądała dookoła, ale po drugiej w nocy czuła się już na tyle bezpiecznie, że po chwili opuściła głowę, a twarz przykryły opadające rozpuszczone włosy. Dom przecież był ogrodzony, a sąsiednie budynki pogrążone w półmroku, więc para poczuła się swobodnie. A nawet gdyby ktoś podglądał to co? Nikt ich tu nie znał. To dostarczało im dodatkowej podniety.
    
    Po kilku minutach, Patrycja się wyprostowała, obróciła się w stronę ukochanego i namiętnie go pocałowała. Kaśka wiedziała, co oznacza ten błysk w oczach i frywolny uśmiech przyjaciółki, ta ...
    ... anielska lekkość jej ruchów - musiała mieć orgazm. Po tym pocałunku, kiedy dłoń zadowolonej kobiety obciągała mężowi olbrzymiego członka, para zniknęła w pokoju. Po chwili ciszy, zza ściany, do uszu nasłuchującej, dotarły rytmiczne plaski i trzeszczenie ramy łóżka, zdradzające sportowe tempo zmagań.
    
    Ale jestem mokra! - zauważyła Kaśka. Czuła na palcach wydzielinę, bo musiała sprawdzić, jak zareagowała jej cipka na te ekstremalne bodźce. Fizjologia dawała znać o sobie. Nawet nie pamiętała, kiedy ostatni raz uprawiała seks. Na pewno ponad rok temu i od tamtej pory nic. Nic się od wtedy nie wydarzyło.
    
    Pomasowała wilgotny srom, wydzieliny znowu było jakby więcej. Dotyk palców dawał jej ulgę, ale... uważała, że nie powinna się tam pocierać. To okropne. Tak nie można. Nie powinnam - tłumaczyła sobie, po czym w przypływie przyzwoitości, zabrała dłoń z krocza.
    
    Starała się nie nasłuchiwać, ale wszystko wpadało do jej ucha, jakby celowo podsłuchiwała. Słyszała wszystko, choć słowa, po przedarciu się przez ścianę, były trochę zniekształcone, ale niektóre można było zrozumieć zawsze i wszędzie. "Kurwa, szmata, dziwka, pieprz, pierdol, jeb" - te słowa docierały do niej jakby ze zdwojona mocą, bo sama raczej nigdy ich nie używała. To było niepojęte, jak oni się do siebie odnosili. Bała się też, że może dotrzeć to do uszu dziewczynek, przecież tak samo jak ona, mogły się przebudzić. Dwa , może trzy razy, już miała zareagować, bo zdawało jej się, że Albert za chwilę zrobi Patrycji ...
«12...8910...25»