-
Propozycja
Data: 21.04.2023, Kategorie: wczasy, małżeństwo, przygoda, Autor: CichyPisarz
... się zresetować, zaszaleć, balować do białego rana, czasem coś pozwiedzać, ale bez "obciążenia". Mając pod opieką dziesięciolatkę, nie mieli na to szans, a nie byli nieodpowiedzialnymi rodzicami, no może tylko czasem. Karolcia miała spać z Dominiką w jednym pokoju, co miało być największą atrakcja dla spragnionych zabawy i uwielbiających się dziewczynek, Katarzyna miała swój pokój, a małżonkowie swój. Cały apartament był na wysokim poziomie, jak z katalogu i spełniał marzenia każdego, nawet wybrednego wczasowicza. Nawet Kasia doceniła taką formę wczasów. Kiedy przyjaciółka z mężem znikali, dziewczynki się zajmowały sobą, a ona mogła korzystać z wszelkich dostępnych atrakcji apartamentu, a przy okazji doglądać pochłonięte zabawą damy. Ogólnie miała spokój i czas na relaks. Słońce, basen, widok Morza Egejskiego i te egzotyczna roślinność. Za każdym razem kiedy kładła się na leżaku, czuła się jak księżna. Uwielbiała czytać na tarasie, jednocześnie się opalać, pić egzotyczne soki, spożywać schłodzone owoce. Poza tym z balkonu miała widok na nieduży basen i ogród, gdzie dziewczynki zdawały się czuć jak na najlepszym wodnym placu zabaw. Ciągle coś robiły i nawet kiedy się spierały, szybko dochodziły do porozumienia. Aż dziw, że mając siebie dwadzieścia cztery godziny na dobę, wciąż dobrze się ze sobą bawiły. A dzięki temu Kasia naprawdę mogła wypocząć, choć w ograniczonej formie, i czuć się jak gwiazda filmowa na urlopie. Przebudziła się. Coś trzasnęło. Po chwili ...
... usłyszała śmiechy, chichy i wesołe rozmowy wstawionych współlokatorów, którzy wrócili z dyskoteki. Nie pierwszy raz wracali po drugiej w nocy, więc uznała, że warto spróbować zasnąć, by nie słyszeć tego, z czym mierzyła się wczorajszej nocy. Patrycja z mężem uprawiali seks jak dzikusy, a ona wszystko słyszała. W życiu nie przypuszczałaby, że ktoś może tak się zabawiać. To było dla niej okropne doświadczenie. Dziś nie zanosiło się, że będzie inaczej. Już sama nie wiedziała, czy nie może zasnąć, bo te odgłosy jej przeszkadzały, czy może dlatego, że była ciekawa, a może dlatego, że sama by chciała z kimś uprawiać seks, a nie miała z kim. Wczoraj bardzo się podnieciła, przysłuchując się ekscesom zza ściany, już nie wiedziała, co ma zrobić, bo tak zachciało jej się poczuć w sobie mężczyznę. No... ale nie w taki sposób, jak to się odbywało za ścianą. Zasnęła wtedy z trudem. Ale co to? Pati nagle zganiła męża za rzucony pomysł, jej słowa usłyszała bardzo wyraźnie, choć wyczuła w nich wesołość i flirt. "Przestań! Nie będziesz mnie posuwał na balkonie!" - usłyszała droczącą się z Albertem Patrycję. Zaczepny ton głosu Kaśka wyczuła już w pierwszych słowach. "Nie, to nie" - odpowiedział niby obojętnie mąż, choć czuło się w jego głosie zawód, ale też pewną grę. Kaśka wyłapywała to doskonale. Kiedy zrobiło się cicho, przebudzona i kierująca się intuicją kobieta podeszła do drzwi balkonowych pokoju, odchyliła krawędź zasłony i dostrzegła na zaciemnionym balkonie obok, stojącego za ...