1. Propozycja


    Data: 21.04.2023, Kategorie: wczasy, małżeństwo, przygoda, Autor: CichyPisarz

    ... resztkę warzyw leżących w nieładzie na talerzu przed Patrycją. - I kawę z mlekiem. - Przysunęła się do stolika i poprawiła włosy, zakładając gruby kosmyk za ucho. Wyglądała pięknie.
    
    Rozmowa przebiegała jak zawsze, czyli świetnie. Te babskie ploteczki mogłyby trwać w nieskończoność.
    
    Patrycja już od pewnego momentu próbowała podjąć jeden ważny temat, który, tak naprawdę, był powodem spotkania. Nie plotki, nie relaks, a właśnie ten temat, bo czas naglił.
    
    - Słuchaj - spojrzała pogodnie, ale też z pewną obawą. - Mam pewną propozycję. W zasadzie mamy - spojrzała badawczo na zaintrygowaną i jakby zastygłą w bezruchu towarzyszkę, po czym w kilku zdaniach streściła, o co chodziło.
    
    - Poważnie? - zapytała zaskoczona ofertą Kasia, kiedy przyjaciółka skończyła wszystko tłumaczyć.
    
    - Wiem, że może być ci głupio, czy coś, ale nie myśl o tym tak... jak wszyscy inni ludzie. To chyba dobry układ. Mam nadzieję, że cię nie uraziłam?
    
    - Nie. Nie wiem, co powiedzieć - oznajmiła.
    
    Katarzynie było głupio, ale skorzystała z propozycji. Skorzystała nie dla zysku, korzyści, dobrej okazji, a bardziej dlatego, że łączyła ją z Patrycją szczera przyjacielska relacja. Uwielbiała z nią przebywać. Może od niedawna były przyjaciółkami, ale świetnie się rozumiały i mogły pogadać o wszystkim, chociaż też zawsze czuła tę specyficzną różnicę statusu społecznego, i Kaśka miała tego świadomość. Ona była zwykłą kobietą, Patrycja zdawała się być arystokratką, w dodatku była majętna i dystyngowana. ...
    ... Dobra posada, świetne ciuchy, niecodzienny urok i klasa - nowoczesna kobieta XXI wieku. Tę różnicę się czuło, choć rzadko kiedy przyjaciółka sama dawała jej to odczuć. Jak już, był to wynik pewnych naleciałości, nawyków, a bardziej nawet przyzwyczajenia do pewnego sposobu bycia, niż świadome działania. Kasia czuła się gorsza, ale się do tego przyzwyczaiła, po prostu chciała mieć taką przyjaciółkę.
    
    No i drugi powód, który był najważniejszy, ale to Katarzyna zrozumiała dopiero po tym, jak opadły emocje. Ich córeczki stały się niczym papużki nierozłączki, szalały za sobą i rozumiały się jeszcze lepiej niż mamy. To był główny argument Patrycji, kiedy składała propozycję. A niech ma coś od życia - podsumowała, z myślą o córce, szereg refleksji Kasia, kiedy postanowiła zgodzić się na ofertę przyjaciółki. Zdawała sobie sprawę, że samej nigdy nie zaoferowałaby córce takich atrakcji. Nie chodziło już o wczasy w Turcji, ale o wczasy w Turcji z "bff". To naprawdę wyglądało dobrze.
    
    Dzięki propozycji majętnej przyjaciółki Katarzyna i Dominika, mama i córka, miały okazję spędzić dziesięć dni na wczasach w Turcji, a wszystko sponsorowała Patrycji z mężem, oczywiście za coś w zamian. Oferta była konkretna i dość prosta, aż się prosiło, by skorzystać. Kasia miała pomóc opiekować się Karolinką, a tak naprawdę zająć się nią w trakcie wyjazdu, zamienić się w nianię, kiedy Patrycja z mężem będą beztrosko wypoczywać i korzystać z atrakcji Bodrum - "tureckiego Saint Tropez". Małżeństwo chciało ...
«12...678...25»