-
Propozycja
Data: 21.04.2023, Kategorie: wczasy, małżeństwo, przygoda, Autor: CichyPisarz
... kwitła. - Czemu tak patrzysz? - spytała wprost Katarzyna, kiedy oczy przyjaciółki przez długi czas się od niej nie odrywały. Siedziały przy stoliku i sączyły drinki, przyglądając się ludziom w barze. - Bo... ładna jesteś. Zazdroszczę ci - uśmiechnęła się, by nie brzmieć poważnie. - Ja muszę włożyć sporo wysiłku w... - wskazała dłonią swoją twarz i ciało. Fakt. Kasia była naturalnie śliczną kobietą. Sam kolor gęstych włosów o szlachetnym blondzie, przyciągał uwagę ludzi, a co dopiero duże oczy o niebieskich tęczówkach, zgrabny nosek i gładka jak kartka najlepszej jakości papieru skóra, bez najmniejszej zmarszczki. Usta też były wyraźnym punktem na twarzy tej skromnej w zachowaniu kobiety. W ogóle Katarzyna była bardzo zgrabną mamą. Szczupła, ale nie chuda. Piersi wyraźnie uwypuklały koszulę, jeansy pięknie opinały zgrabny tyłeczek, a długie nogi zdawały się być idealne. Kobieta o boskich proporcjach. - Przestań. Śliczna jesteś. Jak z obrazka - skomplementowała Patrycję Kasia. - Mam za dużo... tu i tam - spojrzała na swoje ciało. - Przestań. Pięknie ci tak, pasuje ci - podnosiła na duchu koleżankę Kaśka, co rozmówczyni przyjęła i odwzajemniła dobre słowo słodkim uśmiechem. Od dnia kiedy się poznały, Katarzyna podziwiała, może nie najzgrabniejsze ciało, ale ogólny bardzo kobiecy zarys sylwetki. Uwagę Kaśki przyciągało jednak co innego. Mocno brązowe lśniące włosy, zebrane w nienaganny koński ogon nadawały się do reklamy niby cudownych koloryzujących ...
... szamponów. Od razu poczuła, że ma do czynienia z kobietą z charakterem, które dodatkowo podkreślały ciemne pełne energii oczy. Gęste, ale idealnie wyprofilowane brwi, trochę zadarty nos, duże usta, należały, bez dwóch zdań, do silnej i pewnej siebie kobiety. Kilka dodatkowych kilogramów dodawało tylko sylwetce Patrycji seksapilu, a spore piersi i wypukły profil pośladków mogły budzić zazdrość innych pań, a wzrok mężczyzn przyciągały niczym tajemnicze pole siłowe. - Jakbym nie miała męża... normalnie mogłabym się z tobą przespać - zaśmiała się, rzucając żartobliwą uwagę, co miało być odwzajemnieniem komplementu. Wciąż zerkała zagadkowo na piękną w każdym calu blondynkę. - No weź... - zawstydziła się Kasia, choć potraktowała to jako żart. Nigdy nie myślała o innej kobiecie, jak o... partnerce, ale też sytuacja nie wskazywała, by koleżanka mówiła poważnie. Tak się czasem mów - tłumaczyła sobie i nie drążyła tej myśli. - Spokojnie, żartuję - roześmiała się Pati. - Hetero jestem - uspokajała, odsłaniając śnieżnobiałe zęby. Po chwili dopiła drinka, wciąż wesoło opowiadając o zdarzeniu z jakiegoś szkolenia. I przyszedł ten przełomowy czerwcowy dzień. - Przepraszam za spóźnienie, ale Miśkę bolał ząb i kiedy już wychodziłam zaczęła płakać - usprawiedliwiała się Kasia. - Spokojnie, nie jesteśmy w pracy - uspokajała przyjaciółkę. - Zamówić ci coś? Ja zapraszałam, ja stawiam - zaproponowała, uśmiechając się. - Skoro tak - puściła oczko - to sałatkę, tę co ty - spojrzała na ...