1. Ty jestes poje...


    Data: 21.04.2023, Kategorie: Inne, Autor: Rafał Brzozowski

    ... tego nie robiła. Po chwili złapała mnie za nadgarstki i splotła nad moją głową. Pochyliła się nade mną i zaczęła kołysać się w inny sposób. Powolne, długie, ale rytmiczne ruchy jej miednicy spowodowały, że byłem już bliski finału. Wyczuła to chyba, bo nagle się zatrzymała.– A może jednak nie żartowałam… szepnęła mi do ucha i zeskoczyła na podłogę.– No chyba jesteś w szoku! Chodź tu!… zaprotestowałem.– Koniec tego dobrego i tak dostałeś gratisowe minuty za free. Byłem z jednej strony wściekły, z drugiej jednak zadowolony. Raczej nie układało nam się w tej materii, rzadko tak się bawiliśmy, a to było fajne. Postanowiłem zadziałać w inny sposób:– chcesz mi niewiasto powiedzieć, że chcesz mnie puścić do klubu pełnego seksownych laseczek z pełnymi jajcami?– W sumie masz rację, cóż za taktyczny błąd bym popełniła. „Ha, mam ją” pomyślałem. Kasia zbliżyła się ponownie i klęknęła przede mną. Wzięła mojego jeszcze sterczącego członka i zaczęła masować. Lubiłem patrzeć jak Jej drobna, zgrabna rączka zaciska się na moim sprzęcie. Trzepała go miarowo. Po krótkiej chwili robiła to już dość mocno i wzięła go do buzi. Czerwone od szminki usteczka wędrowały raz w górę, raz w dół razem z Kasi dłonią, barwiąc trochę mojego kutasa. Poczułem, że to już ten moment, że za chwilę eksploduję. Odchyliłem głowę i przymrużyłem powieki. Poczułem, że naglę przestała. Spojrzałem. Kasia w jednej dłoni dzierżyła mojego chuja, drugą ze szatańskim uśmieszkiem pokazywała mi środkowy palec.– BU-JAJ-SIĘ… ...
    ... wyartykułowała i odchodząc klepnęła się jeszcze w pupę, jakby chciała powiedzieć bym ją tam pocałował.– No i zobaczymy. Teraz to ja nie wiem, co zrobię jak jakaś cycata, niebieskooka blondyna będzie chciała postawić mi drinka. Nie wiem, nie wiem, ale pretensję do siebie moja droga.– A rób se co chcesz, nikt Ci przecież nie broni, ale tego (wskazała na swoje ciało) to Ty już w życiu więcej nie posmakujesz. Tym podobne przekomarzania, przerwał nam telefon od Wioli, z pretensjami gdzie my jesteśmy, bo już jest gotowa. Kasia zapewniła Ją, że za chwilę będziemy. Ogarnęliśmy się i poszliśmy do auta.Przypadła mi najgorsza funkcja – kierowca na imprezie, jednak nie miałem z tym problemu, nie ja dziś byłem najważniejszy. Najpierw zajechaliśmy po Wiolę. Czekaliśmy pod jej domem około dwudziestu minut, co nie ukrywam podirytowało mnie, bo przecież miała już być gotowa. Kobiety – pomyślałem, ale gdy zobaczyłem „gwiazdę”, uznałem, że mogę Jej wyjątkowo wybaczyć spóźnienie. Wiola była rówieśniczką Kasi, miała jasne, kręcone blond włosy, które sięgały Jej do wysokości łopatek, niebieskie oczy, zgrabną, zadbaną figurę, ale nie wyglądała jak typowa barbie. Wzrostem i rozmiarem piersi zbliżona do mojej Kasi. Na moją łaskawość wpłynął jednak fakt, że Wiola ubrała się dziś lekko mówiąc „kurewsko”, a to zupełnie nie było w Jej stylu. Ubrała czarne muszkieterki, kabaretki z drobnej siateczki, czerwoną spódniczkę mini (baaardzo mini bym powiedział), białą, luźną bluzkę z nietypowym wycięciem na dekolcie. ...
«1...345...11»