1. Ty jestes poje...


    Data: 21.04.2023, Kategorie: Inne, Autor: Rafał Brzozowski

    ... idźcie, jeszcze nie jest tak późno, ja tu się może chwile kimnę z naszą gwiazdą to dobrze mi zrobi przed powrotem, bo Wy w drodze powrotnej pewnie będziecie spać, a ja muszę jeszcze Was porozwozić…-tylko Mati pilnuj mi tej zgrai, bo trzech takich nie zniese. – Na pewno?…-zapytała Kasia.– Won! Wole zostać jak się obudzi, bo jeszcze mi tu wszystko zapaskudzi (zażartowałem machając rękoma niczym raper), a Ty masz jeszcze misję do wykonania…-zwróciłem się do Wioli, puszczając oczko. Wesoła ekipa wysiadła z auta, tylko Kasia cofnęła się jeszcze na chwilę.– Dziękuję, kochany jesteś…-powiedziała i pocałowała namiętnie…-wynagrodzę…-szepnęła mi jeszcze do ucha, chwytając przy tym za krocze i wróciła do reszty. Śmiechy stawały się coraz cichsze, oczywiście było słychać muzykę z klubu, ale przy zamkniętych drzwiach nie było to jakoś szczególnie uciążliwe, by przeszkadzało w drzemce. Zastanowiłem się tylko, czy kimnąć się z tyłu, czy iść na przednie siedzenie. „Walić to” pomyślałem, bo nie chciało mi się ruszać szczerze mówiąc, więc ściągnąłem buty, położyłem nogi na podłokietniku pomiędzy przednimi fotelami i tak pół siedząc, pół leżąc po chwili zasnąłem.Nie mam pojęcia jak długo mogłem spać. Obudziło mnie pukanie do drzwi. Otworzyłem i wsiadła Kasia. Była już dobrze wstawiona. Uśmiech nie schodził z Jej twarzy, a ruchy straciły płynność.– Proszę, proszę jak sobie śpią gołąbeczki…-zażartowała.– Jak tam? Gdzie masz Swoją paczkę?– A byliśmy na fajce, oni wrócili do klubu, a ja chciałam ...
    ... sprawdzić co u Ciebie.– Jeszcze dycham, a Marta śpi… wypowiadając te słowa zerknąłem na Nią. Leżała z głową na moim brzuchu, skierowaną w stronę maski. – Biedna…-Kasia pogładziła Martę po włosach przez chwilę spoglądając na śpiącą przyjaciółkę. Następnie pochyliła się w moją stronę, położyła rękę na moim udzie i wyszeptała do ucha…-więc może jakoś odwdzięczę się za Twoje dobre serduszko, tak jak Ci obiecałam. Dłoń Kasi powędrowała do mojego krocza, gdzie chwyciła jeszcze sflaczałego penisa. Szczerze spodobał mi się ten pomysł, ale wolałem zapytać:– taaak? A co zrobisz, jeśli obudzi się w trakcie?– O to się raczej martwić nie musisz. Zobacz jakie to są zwłoki. Marta jakby na znak protestu przewróciła się nagle na plecy. Leżała teraz na płasko. Wyglądało na to, że się budzi, ale ziewnęła tylko zakrywając przy tym usta dłonią. Mlasnęła dwa razy po czym jej ręka opadła bezwiednie, a Marta kontynuowała drzemkę. Pech lub szczęście ( nazwijcie to jak chcecie) chciał, że nim ręka Marty opadła, to przetoczyła się po torsie i jakoś tak szczęśliwie/nieszczęśliwie zahaczyła o dekolt w ten sposób, że odsłoniła całą jedna pierś. Zobaczyłem cały nagi cycek Marty. W półmroku, bo jedyne światło padało z pobliskiej parkingowej latarni. Był to największy cycek, jaki w życiu widziałem i był dokładnie taki, jak sobie go wyobrażałem. Blady, delikatny z dość sporą obwódką wokół kuszącego sutka. Kutas stwardniał mi momentalnie. Dla przypomnienia – kutas, którego Kasia trzymała w dłoni. Spojrzałem na ...
«12...678...11»