-
Prowokując budowlańców.
Data: 03.05.2023, Autor: horus33
... Odjechana z szefowej babka, z taką laskę to mógłbym się ożenić. - Dobra, dobra starczy tych komplementów. Chyba czas wracać do pracy. Podnieśli się niechętnie. Widać było, że chcieliby pociągnąć dyskusję jeszcze przez chwilę ja w sumie też, komplementy jakie co dzień od nich słyszałam sprawiały mi wiele przyjemności. Ja również wróciłam do obowiązków. Wyjęłam pranie i wyniosłam je na balkon by schło na słońcu i lekkim wietrze. Takie pranie pachniało o niebo lepiej niż z suszarki. Nie zdążyłam nawet zacząć, gdy usłyszałam rozmowę chłopaków. Zwykle nie zwracałam na to uwagi, bo były to albo głupoty i świńskie dowcipy, albo fachowy żargon. Tym razem rozmawiali o mnie. - Ja pierdole, ale suka, oddałbym całą wypłatę żeby ją wyruchać – marzył Krystian – pieprzyłbym ją i pieprzył aż by mi spuchł.. - No. Jak zdjęła majtki to myślałem, że odlecę. Stoisz obok niej i wiesz, że nic tam nie ma. Jeszcze mi kutas stoi. - A te jej cycki! Kurwa, widziałeś kiedyś takie cyce? Jak balony. Jak bym je złapał to ściskał bym je cały dzień. - A ja jak bym włożył kutasa w je słodką cipeczkę to siedziałbym w niej aż by mi zgnił – roześmieli się obaj, a mnie zrobiło się dziwnie ciężko w dole brzucha. Co tu mówić ich wulgarne komentarze sprawiały, że robiłam się podniecona. – Słuchaj, co by tu zrobić, żeby zobaczyć jej cipkę? Masz jakiś pomysł? - Jak by ją wziąć na drabinę… - No kurwa, ty to masz łeb Kolec. Zaraz coś wykombinujemy. Wytężyłam słuch starając się usłyszeć co ...
... wymyślą, ale naradzali się szeptem i nic nie rozumiałam. Na palcach wróciłam do domu zastanawiając się co zrobić. Wreszcie wzruszyłam ramionami i poszłam do łazienki umyć to o czym tak zawzięcie dyskutowali moi fachowcy. Tak na wszelki wypadek. - Szefowo, może Pani tu przyjść na sekundę – wołał mnie Krystian z dołu. - Już idę – odkrzyknęłam. Chłopaki stali na tarasie, o ścianę domu oparta była drabina. Ewidentnie chcieli żebym tam weszła zaraz po tym jak zdjęłam majtki? Czy oni mieli mnie za głupią? W sumie to, czemu nie. Nawet jeśli tak to co to za różnica czy zobaczą moją cipkę czy nie. Raczej wątpię by mi z tego tytułu coś ubyło. - Co tam chłopaki, jakiś problem? - Nie szefowo, chcieliśmy tylko wiedzieć w którym miejscu przeciągnąć przewody do lamp. Jak już ułożymy panele na tarasie zabierzemy się za to. - No to do czego jestem wam potrzebna? - Jak Pani wejdzie to oceni czy wszystko jest prosto i w którym miejscu najlepiej umocować lampy. - No dobrze – wszystko to nie trzymało się kupy, ale wiadomo, że kobiety na budowlance się nie znają, im co najwyżej kolory na ściany wybierać. Czując jak wnętrze mojej muszelki powoli wilgotnieje, postawiłam stopę na pierwszym stopniu. Wolno wspinałam się coraz wyżej. - Wystarczy? Boję się, że spadnę – grałam głupiutką kobietkę. - Potrzymamy Panią. Obaj chłopcy doskoczyli do drabiny, ich głowy były akurat na wysokości moich bioder. Jeszcze nic nie widzieli. Wspięłam się kolejne dwa szczeble, kątem oka ...