-
Utracona skromność - Julia (III)
Data: 03.07.2023, Kategorie: romantycznie, delikatnie, cyber, kamera, Autor: BlueNight
... sobie, że kurtki Piotrka nie ma. Podobnie nie widzę nigdzie jego zamszowych, wysokich butów, które kupił gdzieś ostatnio, korzystając z jesiennej wyprzedaży. Chwalił się tym mały triumfem, jakby co najmniej wygrał na loterii. Teraz ich nie było. Były za to trampki współlokatorki niedbale porzucone pod szafą i jej szalik na wpół spadający z wieszaka. Cała Weronika, nigdy się nie zmieni. Idę do siebie, myśląc tylko o tym, by paść na łóżku przy jakimś serialu. Przez moment rozważam nawet zamówienie pizzy, gdy dostrzegam skrawek różu migający w szczelinie drzwi pokoju Weroniki. Różu, a potem bladego ciała. „Co zrobiłaś mojej Weronice” – pytam sama siebie, wiedząc, że ostatnie co pojawiłoby się na ciele mojej współlokatorki to różowe cokolwiek. Teraz jednak radośnie paradowała po pokoju w różowych majteczkach i rozpiętym staniku tej samej barwy. Ściskała go w dłoniach, po czym obracała się na pięcie. Lekko pochylona, zdaje się wdzięczyć do kogoś. Byłam jak zahipnotyzowana, ciekawa i zmieszana. Bałam się tylko, że zorientuje się, że ją podglądam. Wtedy znowu się obraca na pięcie i zwinnie zapina stanik za plecami, dygając przy tym. Wtedy dostrzegam słuchawki na wpół skryte pod krwistoczerwoną peruką. Bojąc się, że mnie dostrzeże, odsuwam się trochę. Zżera mnie ciekawość dla kogo ten pokaz. Próbuję lepiej się rozejrzeć. Jeśli Weronika słucha teraz muzyki, to mogłaby wybuchnąć trzecia wojna światowa, a ona zapewne by się nie zorientowała. Wtedy dostrzegam w lustrze odbicie ...
... monitora jej komputera. Weronika puszcza buziaki do kamerki, po czym zaczyna delikatnie kręcić pełnym, pośladkami. Obraca się bokiem do kamery i odrzuca włosy na bok. Cofam się o pół kroku, strącając przy tym stojące obok drzwi lusterko. W ostatnim momencie chwytam je i ostrożnie odstawiam na miejsce. Na szczęście moja współlokatorka jest zbyt zajęta, by cokolwiek usłyszeć. Pochyla się mocno i daje sobie klapsa. Z korytarza słyszę, głośne plaśnięcia. Werce daleko do pulchności. Zawsze powtarzałam jej, że ma świetną figurę. Lekki brzuszek zaskakująco dobrze pasuje do jej pełnych ud i szerokich piersi. Kolejne plaśnięcie, palce dziewczyny zsuwają delikatnie majteczki. Pochyla się mocniej i zadaje kilka kolejnych mocnych klapsów. Cofam się ostrożnie i znikam w swoim pokoju. Wciąż czuję się oszołomiona tym, co zobaczyłam. Otwieram laptop i zamiast serialu przez chwilę próbuję znaleźć portal, na którym moja współlokatorka występuję. Portal znajduję szybko, podobnie Weronikę. Ma prawie dwustu obserwujących i co kilka chwil pojawiają się u niej komunikaty z propozycją dania napiwku. Patrząc na napiwki, całkiem nieźle sobie radzi. Uśmiecham się do siebie, otwieram jej kanał. Tym razem zmieniła pozycję. Przez moment jeszcze kręci pupą i bawi się piersiami. Gdy sygnał dźwiękowy oznajmia, że coś się stało. Wyciszam go przerażona. Sądząc po kamerce, Weronika nic nie słyszała. Dalej patrzy na stream. Sięga do klawiatury i w czacie obok pojawia się różowy dymek. „Mamy CEL! Mam dla was coś ...