-
Wakacje (I)
Data: 06.07.2023, Kategorie: małżeństwo, żona, wakacje, Autor: Frogg
1. Tom w milczeniu spędził ostatnie kilkanaście minut. Jednostajny szum auta powoli sprawiał, że jego myśli błądziły gdzieś na granicy jawy i snu. Przez półprzymknięte oczy spoglądał na swoją żonę Jenny prowadzącą ich auto. Mieli już za sobą spory kilkunastoletni staż i jedno dziecko, mimo wszystko musiał przyznać, że oboje trzymali się znacznie lepiej niż większość ich równolatków. Tom jak na 37 lat miał sportową sylwetkę, którą zawdzięczał męczącym może i monotonnym, ale regularnym treningom na siłowni. Jenny z mniejszym samozaparciem uczestniczyła w zajęciach ruchowych, a więcej zawdzięczała matce naturze. Jedynie ostatni rok w miarę regularnie poświęcała jodze. Miała 35 lat, ale wiele nowo poznanych osób uważało, że jest tuż po dwudziestce lub co najwyżej skończyła dwadzieścia pięć lat. Tom jeszcze raz zlustrował Jenny od stóp do głów. Niezbyt wysoka, a może nawet malutka – 162 cm wzrostu, długowłosa blondynka miała wspaniałą figurę klepsydry. Pokaźny biust, wspaniale wysklepiony tyłek, szczupłe nogi, długie włosy sprawiały, że jej postać robiła wrażenie na mężczyznach. Połączenie filigranowej dziewczynki z figurą wartą grzechu. Ech… gdyby jeszcze harmonizowało z tym usposobienie. Niestety Jenny – jak ocenił Tom – ma ciało seksbomby jednak umysł księgowego. Czym z resztą zajmowali się oboje zawodowo. Zawsze poukładana, zapięta na ostatni guzik i trzymająca dystans do wszystkich i wszędzie. Tom zastanawiał się, kiedy ta odrobinę szalona kobieta, którą poznał ...
... na studiach i która została jego żoną zmieniła się w tę „idealną panią domu”. Przecież początki ich małżeństwa były pełne namiętności i wspólnej zabawy, ale z upływem czasu zarówno on jak i ona pod wpływem obowiązków domowych, pojawiających się z czasem kredytów, a później dziecka zaczęli wpadać w szpony marazmu. Ostatnio kochali się chyba ponad półtora roku temu – próbował sobie przypomnieć Tom – po urodzinach Adama… byli trochę wstawieni, dziecko zostało z opiekunką, a oni nie chcieli wracać w takim stanie do domu i spali u Adama w gościnnej sypialni. Był to taki typowy „quicky”, trochę chichotów tłumionych przez kołdrę, zadarte do góry koszule, jego ręce błądzące po jej piersiach, a jej po jego penisie. Potem szybka penetracja (nie była chyba jeszcze gotowa i tych kilka pierwszych ruchów nie było komfortowych, bo była dość sucha), potem jego pośpieszny strzał i sen. „Nie zatroszczyłem się o nią” – pomyślał Tom z lekkim wstydem. W zasadzie od jakiegoś czasu chyba nie uważam na jej potrzeby tak jak powinienem. Może gdybym bardziej popracował nad tym związkiem, a przede wszystkim nad jej potrzebami wszystko wyglądałoby inaczej? Tom, od kiedy pamiętał miał znaczne potrzeby seksualne. Najpierw masturbacja, którą odkrył, jako bardzo młody chłopak na jednym z obozów szkolnych, a która potem na długie lata stała się jego przyjemnym nałogiem i wreszcie dziewczyny. Tom może nie miał największej ilości partnerek w porównaniu do jego kolegów, ale uważał, że jest osobą o dużym ...