-
Wakacje (I)
Data: 06.07.2023, Kategorie: małżeństwo, żona, wakacje, Autor: Frogg
... położony. Kilka kroków od wspanialej piaszczystej plaży, trochę pustawej o tej porze roku i jakieś trzy kilometry od centrum miasta, pełnego knajpek, knajpeczek i klubów nocnych. Pierwszy dzień spędzili na plaży. Pogoda była wspaniała, słońce grzało od samego rana i mimo że był to dopiero środek kalendarzowej wiosny można było mieć wrażenie, że jest to początek lata. Początek tygodnia sprawił, że plaża była dość pusta i można było znaleźć całe kilometry piasku bez towarzystwa innych ludzi. Tom i Jenny zabrali ze sobą koce i zestaw piknikowy. Po kilkunastu minutach spaceru uznali, że tu właśnie jest wspaniałe miejsce na odpoczynek. Pusta szeroka plaża, wspaniała panorama na morze i łachy wydm za plecami odgradzające ich od cywilizacji. Rozłożyli koc i po chwili byli już w strojach kąpielowych, które włożyli na siebie już w hotelu. Nie zamierzali się kąpać, bo woda była jeszcze zimna, ale chcieli poleżeć i czytać zabrane książki. – Możesz mi posmarować plecy? – Zapytała Jenny – Nie chcę się spalić, a słońce przygrzewa. – Jasne – dawaj olejek – powiedział Tom. Najpierw nalał odrobinę olejku na rękę, aby ogrzać trochę zimną oliwkę. A potem zaczął kolistymi ruchami wsmarowywać oliwkę w plecy Jenny, która leżała na brzuchu, z rękami na policzku i głową odchyloną na bok. Tom, co chwila niby to przypadkiem zahaczał o wiązanie jej bikini. W pewnym momencie nieco chrapliwie powiedział: – Wiesz, co? Jesteśmy tu sami. Rozwiążę te sznurki, bo tylko przeszkadzają. – I ...
... nie czekając na jej reakcję rozplątał je. Spodziewał się jakiegoś obruszenia, ale Jenny dalej leżała w tej samej pozycji z zamkniętymi oczami. Po plecach przyszła kolej na ramiona ręce i wreszcie nogi. Smarował je długo wiedząc, jaką to sprawia jej przyjemność, jednak, gdy jego ręce zawędrowały trochę za wysoko wewnętrznej części ud, Jenny zacisnęła je mocno i ofuknęła męża, że głupoty mu w głowie i to na dodatek w miejscu publicznym. Tom schłodzony obcesowo, wypalił nagle: – A bo ty zawsze jesteś taka cnotka, niewydymka – czego od razu pożałował. – Co? Odpowiedziała Jenny – wkurzona nie na żarty… – co to za słowa… – powiedziała podrywając się i wiążąc nerwowo sznurki bikini na szyi. Tom próbował to wszystko obrócić w żart. Jednak od razu poznał, że tym razem nie uda mu się tak łatwo. Zaczęła się nerwowa dyskusja, która po chwili przerodziła się w kłótnię. Jak to w kłótniach bywa padły słowa, które normalnie by nie padły. Tom wylał wszystkie swoje frustracje seksualne odnośnie do Jenny i ich współżycia. Zapadła grobowa cisza, która trwała i trwała. Każde udawało, że robi coś innego: on czyta książkę, ona śpi – ale widać było, że myśli kłębią się im w głowach. Wreszcie ciszę przerwała ona: – A czy ty myślisz, że mi też nie brakuje seksu? Myślisz, że ja nie… no wiesz… nie radzę sobie sama? Tom zamarł. Jenny moja Jenny uprawia samogwałt? To było tak odmienne od jego wyobrażeń na jej temat, że przez chwilę nie mógł pogodzić się z tym faktem. – Też mam ...