-
Wakacje (I)
Data: 06.07.2023, Kategorie: małżeństwo, żona, wakacje, Autor: Frogg
... doświadczeniu seksualnym, która spróbowała w życiu wiele z tego, co było do spróbowania. Większość też jego partnerek mówiła mu, że jest dobrym kochankiem. Kiedyś zwracał szczególną uwagę, aby im było dobrze… kiedyś… A teraz znów wrócił do swego starego, przyjemnego nałogu, którego nigdy tak naprawdę nie porzucił. Wykorzystywał wszelkie chwile samotności, które przeznaczał na solidny onanizm z towarzystwem pikantnych filmików lub lektury. W miarę upływu czasu zauważył jedno, że w przeciwieństwie do swoich szczenięcych lat nie wystarczy już mu tylko kawałek damskiego biustu lub odsłoniętej cipki, teraz najbardziej lubił zapaść się w czeluści fotela z paczką chusteczek higienicznych i jakiegoś dobrego filmu porno zawierającego sceny gang-bang lub chociażby połykania spermy. Oczywiście zdawał sobie sprawę, że to tylko taka niewinna gra. W życiu takie zabawy się raczej nie zdarzają z wyjątkiem – jak mniemał – osób skrajnie niewyżytych, z pogranicza patologii. Jednak w bezpiecznym zaciszu domowego ogniska uwielbiał oglądać sceny, w których jedna kobieta przyjmuje kilku mężczyzn. Lubił także mimo, że nie pasuje to do stereotypowego wzorca odbiorcy „męskiej pornografii”, nie tylko oglądanie samej „akcji”, ale gdy film miał, choć szczątki scenariusza wprowadzającego w scenę seksu. Spotkanie, rozmowa, nawiązanie gry, flirt… Wiedział jednak, że trzeba oddzielać życie od marzeń. Zwłaszcza, gdy w życiu jest jak jest. Jego żona była dość pruderyjna. Wprawdzie kochali się na ...
... początku związku dość często i namiętnie, jednak preferowała ona seks w kilku ustalonych pozycjach gdzie pozycja „na pieska” uznawana była za jedno z największych szaleństw. Żona także nie lubiła seksu oralnego. O ile przyjmowała jeszcze lizanie szparki z pewną ochotą, choć sama nigdy tego nie zaproponowała, to odwdzięczanie się z tym samym w stronę Toma traktowała, jako coś wysoce niemiłego. Nie muszę wspominać, że poza incydentalnymi przypadkami nie próbowała spermy Toma, prosząc go by dawał znać, gdy będzie dochodził. Monotonia, życia małżeńskiego doskwierała Tomowi, do tego trzeba by dołożyć duże napięcie zawodowe w pracach obydwojga, więc gdy nadarzyła się okazja, aby wyjechać na tygodniowe wakacje nad morze, zarówno on jak i ona przyjęli to z radością. Dodatkowo okazało się, że brat Jenny wraz z żoną i swoimi dzieciakami w tym terminie wybierał się do „Disney World” i zadeklarował, że z przyjemnością zabierze ze sobą także ich malucha. – Cały tydzień dla siebie – powiedział – może zmajstrujecie kolejne? – Dodał z przymrużeniem oka. Nie trzeba było tego im długo powtarzać, mimo że kochali swoje dziecko – tydzień spędzony na labie, bez żadnych zobowiązań przemówił zarówno do niego jak i do niej. Teraz właśnie zbliżali się do hotelu. Jeszcze kilkanaście minut i będą mogli rozpakować bagaże. 2. Hotel był jednym z większego szeregu podobnych mu hoteli leżących wzdłuż brzegu morza. Przyjemny, nowoczesny bez większych ekstrawagancji, ale jednocześnie doskonale ...