-
Spisek córek
Data: 12.07.2023, Kategorie: wymiana córek, Autor: Sztywny
Czasem, gdy mam dobry humor, próbuję dojść do tego, dlaczego skończyłem tam, gdzie jestem. Patrzyłem na tyłeczek w kształcie serca, unoszący się powoli w górę i w dół, nie mogąc uwierzyć w swoje szczęście. Gdzieś w głowie plątała się myśl o córce i o tym, co się w tej chwili z nią dzieje, ale Alicja skutecznie opróżniała moją głowę. - Jesteś tak ciasna. - Mhm… Czy ja zawsze byłem zjebany, czy może to przyszło z wiekiem? Alicja i Basia - najlepsze przyjaciółki. Znały się od przedszkola, więc miałem okazję obserwować, jak obie rosną i dojrzewają. Słodkie trzpiotki, które śmiały się bez przerwy, gdy były w swoim towarzystwie. Basia wdała się w mamę. Miała długie nogi, przewyższała wszystkie koleżanki, a do tego wyróżniała się jeszcze pięknymi włosami wpadającym w brąz. Wiem, że podobała się chłopakom, dlatego, gdy zaczęła dojrzewać, bez przerwy musiałem jej pilnować. Wstyd się przyznać, ale nie raz sprawdzałem jej komputer i telefon, co w przypadku nastolatki było nie lada wyzwaniem. Z wiekiem nabrała kobiecych kształtów, chociaż nie takich jak moja żona. Wciąż była wysoka z długimi nogami, ale brakowało jej krągłości. Alicja za to była jej przeciwieństwem. Naturalnie rude włosy zawsze pozostawały niesforne, co nazywała jej największym przekleństwem. Całe jej ciało pokrywały piegi, co odkryłem jednak dużo później. W przeciwieństwie do mojej córki, od małego miała trochę ciała, a w wieku szesnastu lat stała się prawdziwą kobietą. Właśnie wtedy zacząłem ...
... inaczej na nią patrzeć. Z początku sam siebie oszukiwałem, odwracając wzrok, gdy stała blisko w luźnej koszulce albo siedziała naprzeciwko mnie. Dopiero gdy moja ukochana córeczka skończyła osiemnaście lat, wszystko się zmieniło. Rudowłosa Alicja tak się spiła, że z trudem utrzymała przytomność. Byłem z początku wściekły, gdyż ostrzegałem obie przed przeholowaniem z alkoholem, ale najwyraźniej moje słowa trafiły w próżnię. Wstyd mi było za Basię, że nie przypilnowała przyjaciółki, dlatego, próbując zrekompensować sobie porażkę wychowawczą, postanowiłem odwieźć Alicję do domu. Leciała mi z rąk, bełkocząc coś pod nosem. Mimochodem musiałem ją dotknąć tam, gdzie normalnie nie wypadało. Pod cienką, szarą miniówą czułem jej ciepło podgrzane procentami, widziałem linię talii, dorodny biust i jędrne pośladki. Coś się ze mną działo, ale zwalałem to na zdenerwowanie. Posadziłem ją na tylnym siedzeniu, ale nie wytrzymała nawet pięciu sekund, zjeżdżając w dół. Myślała, że jest w łóżku, bo nieporadnie zrzuciła szpilki i zaczęła podnosić nogi wyżej. Wtedy zobaczyłem jej majtki. Próbowałem ją jakoś ułożyć, ale instynkt zadziałał pierwszy. Nawet nie wiem, jak to się stało, że dotknąłem jej krocza. Delikatnie musnąłem materiał, jakbym sprawdzał, czy się nie obudzi, ale ona tylko jęczała z przepicia. Rozejrzałem się dookoła, jakbym był jakimś włamywaczem. Odchyliłem materiał, przyświeciłem sobie telefonem i zobaczyłem soczyste wargi sromowe. Zgolone i różowe. Przełknąłem ślinę raz i drugi, a ...