1. Spisek córek


    Data: 12.07.2023, Kategorie: wymiana córek, Autor: Sztywny

    ... nocy? Nie patrzyliśmy sobie w oczy, dzierlatki od czasu do czasu chichotały. Patrzyłem z pożądaniem na Alicję i z troską na Basię. Pożądanie, troska i znów pożądanie, i troska… Musiałem przestać, kiedy zacząłem przypisywać różne uczucia do złych twarzy.
    
    W zasadzie po śniadaniu mieliśmy się rozejść, ale to była ostatnia rzecz, jakiej pragnąłem. Najgorsze już się wydarzyło, nie mogłem jeszcze bardziej tego pokręcić.
    
    Dlatego, gdy skończyliśmy jeść, bez słowa chwyciłem Alicję za rękę i zaciągnąłem ją do sypialni.
    
    Od progu zaczęliśmy się lizać, ale szybko pchnąłem ją na łóżko i przyssałem się do cipki. Już zapomniałem, jak szybko może się podniecić dziewczyna. Wciąż mi smakowała, więc chlipałem, jak kotek mleko. Penis jednak domagał się swojej doli.
    
    Odwróciłem ja na brzuch i podniosłem cudną dupcię do góry. Nie przejmowałem się już czy mam gumkę, po prostu musiałem ją zerżnąć. Nie bawiłem się w żadne czułości, tylko ruchałem jak ogier! Jęczała, prawie krzyczała z każdym moim pchnięciem. Ostatkiem sił zdążyłem go wyciągnąć, gdy sperma wystrzeliła, pryskając na plecy Alicji.
    
    - Czekaj, przyniosę ręczniki papierowe – wydukałem i wyszedłem do łazienki.
    
    Zobaczyłem ich na schodach. Rysiek siedział na stopniach, rozwalony jak na leżaku, a Basia klęczała między jego nogami. Jej głowa unosiła się w jednym tempie. Czasami poprawiał jej włosy, żeby zobaczyć twarz, a wtedy i ona na niego zerkała. Strasznie siorbała.
    
    To był pierwszy raz, gdy nie zobaczyłem własnej córki, ...
    ... ale młodą i piękną dziewczynę. Zdradziecka myśl podsunęła wyobrażenie, jak kolega posuwa Basię, a we mnie zaczęły walczyć sprzeczne uczucia. Wstyd, że poczułem podniecenie na ten widok, złość na siebie, że do tego dopuściłem, na Basię, że dała dupy Ryszardowi i na niego, że zbezcześcił moją córkę.
    
    Alicja od razu poznała, że coś jest nie w porządku.
    
    - Wszystko ok?
    
    - Wstawaj.
    
    Przycisnąłem ją do ściany tyłem do siebie, a ręce uniosłem wysoko nad głowę, krępując uściskiem. Zacząłem się ocierać o nią sztywnym penisem.
    
    - Podoba ci się to, suczko?
    
    - Mhmm.
    
    - Lubisz, jak cię pieprzą starsi faceci?
    
    - Tak!
    
    - Jesteś małą kurwą, wiesz?
    
    - Tak…
    
    Lizałem ją po szyi i plecach, wciąż się ocierając. W ogóle nie przejąłem się, że sperma się do mnie klei. Pragnąłem ukarać Alicję za to wszystko, co się wydarzyło. Za swoje grzechy.
    
    - Sprawię, że będziesz krzyczeć. Znów ci zabiorę dziewictwo.
    
    - Nie rozumiem.
    
    Miała prawo nie rozumieć, ale mało mnie to obchodziło. Gdy uznałem, że dość soków i własnej spermy obkleja penis, bez ceregieli naparłem na jej dupę. Krzyknęła. Na tyle głośno, że ci z dołu musieli wszystko usłyszeć. Krzyczała, gdy wchodziłem coraz głębiej.
    
    - To boli!
    
    - Ma boleć, suczko. Dostaniesz to, na co zasłużyłaś. Chcesz, żebym przerwał?
    
    - Tak! Nie. Nie wiem…
    
    Tak naprawdę nie miało znaczenia, jakiej udzieliłaby odpowiedzi. Musiałem ją wyruchać i chciałem, żeby ją bolało. Byłem już po jednym wytrysku i wciąż podniecony wspomnieniem córki ...
«12...678...»