-
Mafia: Rzady bezprawa. Czesc 4 (ostatnia)
Data: 15.07.2023, Kategorie: Inne, Autor: Jerzy Jaśkowski
... zaczęli wprowadzać swoje porządki w mieście. Ludzie pracujący dla nowej organizacji zaczęli zastraszać cały nowojorski światek przestępczy. Kto nie chciał podporządkować się Syndykatowi Zbrodni był natychmiast likwidowany. Nawet ciesząca się sławą wyjątkowo niebezpiecznych banda Irlandczyków musiała się ugiąć. Pewnej nocy gangsterzy porwali śpiącego lidera grupy Thomasa O'Donella prosto z jego łóżka. Po uprzednim obcięciu delikwentowi języka i genitaliów powieszono tego psychopatę na jednej z ulicznych latarni, ku przestrodze dla innych. Podobny los spotkał jeszcze kilku innych niepokornych.Syndykat Zbrodni stał się wielką federacją przestępczą. Na jej czele stała składająca się z pięciu członków rada. Należeli do niej: Ronald Diamond (który został wybrany na przewodniczącego), Julio Augustino, Angus McConnor (reprezentujący Irlandczyków), Jonathan Kalkstein (nazywany ''królem nowojorskich sutenerów'') oraz Pedro Sanchez (dawny księgowy i główny ekonomista rodziny Cabanero). Każda decyzja odnośnie działań podejmowanych przez organizację musiała zostać przegłosowana w tym gronie i być jednogłośnie przyjęta. Aby kogoś odwołać z rady, czterech jej członków musiało poprzeć taką decyzję. Kolegialny system zarządzania wielu pospolitych gangsterów przyjęło z zadowoleniem. Mieli oni dość despotycznych i patrymonialnych rządów kolejnych donów. Nowe porządki wydawały się dla wielu niezwykle kuszące.Dzisiaj właśnie odbyć miało się jedno ze spotkań rady Syndykatu Zbrodni. Zostało ono ...
... zwołane na specjalne życzenie Ronalda. Wszyscy zebrali się w sali konferencyjnej jednego z luksusowych miejskich hoteli. Wszystkie wejścia i wyjścia pilnowane były przez ochroniarzy. Nikt nie miał prawa przeszkadzać członkom organizacji w ich obowiązkach.- Szanowni przyjaciele radni, zwołałem dzisiaj nas tutaj na spotkanie, aby przedstawić pod głosowanie pewną ważną sprawę - oznajmił Diamond.- O co chodzi, mów prędko - odezwał się Kalkstein, popalający w ustach drogie cygaro.- Pozbyliśmy się ostatnio komisarza policji miejskiej Rolffa, ale uważam że jest jeszcze jeden człowiek z kręgów władz, który nam zagraża. Mianowicie jest nim prokurator okręgowy David Fritz.- Fritz to przekupna kurwa, nie stanowi dla nas żadnego zagrożenia - powiedział Sanchez, na co pozostali radni (poza Ronaldem) odpowiedzieli gromkim śmiechem.- Mimo wszystko nasz przewodniczący może mieć trochę racji - tłumaczył Augustino - Jasne, to moralny śmieć, który bierze pieniądze od kogo leci, ale zbyt wiele wiedział o działalności Bullitów i Cabanero. Jeśli już czyścimy miasto z wszelkiej maści szumowin mających w przeszłości kontakty z tymi dwoma rodzinami, to i Fritza powinniśmy rozwalić - dokończył swoją myśl.- W sumie, jeden skurwiel mniej czy więcej, nie robi wielkiej różnicy. A dzięki temu dodatkowo zastraszymy tych, którzy mieliby choć ulotną myśl stawić się nam - spokojnie powiedział Angus.- Kto więc popiera mój pomysł? - zapytał Ronald.- Jestem za! - odparł Julio.- Też jestem za - potwierdził Sanchez.- ...