1. Bądź niegrzeczna (II)


    Data: 26.07.2023, Kategorie: nieznajomy, flirt, Autor: KAES

    ... pijana. Pewnie myślał, że i ja zmienię zdanie pod wpływem alkoholu. Ale nic z tych rzeczy... Musiałem ją stąd jak najszybciej zabrać.
    
    - Agatko, nie jesteś senna? - szepnąłem jej na ucho mając nadzieję, że jest.
    
    - Wiesz, trochę tak. Sporo wypiłam... - powiedziała odchylając głowę lekko do tyłu przymykając powieki.
    
    - W takim razie zamówię taksówkę - powiedziałem nieco głośniej.
    
    - A może wolisz spać ze mną? - kontynuowałem z nadzieją w głosie.
    
    - A będziesz grzeczny? - powiedziała cicho i zacisnęła dłoń na udzie wbijając w nie paznokcie. Aż mruknąłem z zadowolenia.
    
    - To zależy od ciebie - powiedziałem i spojrzałem jej głęboko w oczy. Uśmiechnęła się.
    
    Wstałem i włączyłem światło. Tomek spojrzał na mnie pytającym wzrokiem.
    
    - Słuchaj, jesteśmy zmęczeni i idziemy się położyć - powiedziałem i spojrzałem mu prosto w twarz. Otworzył usta ze zdziwienia ale chyba nie zamierzał protestować.
    
    - Spoko, rozumiem. Też chyba za dużo wypiłem... - wyrzucił z siebie i zaczął zapinać koszulę. Miałem niebywałą ochotę się zaśmiać, ale szybko to powstrzymałem.
    
    Wziąłem Agatę pod rękę i poszliśmy do pokoju.
    
    - Nie chcesz skorzystać z toalety przed snem?
    
    - Wiesz, chyba to zrobię - powiedziała i chwilę później czknęła.
    
    - No nie! teraz będzie mnie męczyć - powiedziała i położyła dłoń na ustach.
    
    Uśmiechnąłem się szeroko i już chciałem się podroczyć, ale weszła do łazienki i zamknęła mi drzwi przed nosem. Stojąc tam wyobrażałem sobie co teraz robi. Potem przyszło mi ...
    ... do głowy co ja mógłbym z nią tam zrobić... Na samą myśl o tym przebiegł mi prąd wzdłuż kręgosłupa.
    
    - Już - otworzyła szybko drzwi i błądząc wzrokiem po mojej twarzy stanęła przede mną.
    
    - Prowadź - kontynuowała.
    
    Złapałem ją w pasie i mijając drzwi do różnych pomieszczeń myślałem nad tym, co teraz robi Tomek. Pewnie dalej pije, próbując stłumić rozczarowanie...
    
    Doszliśmy do końca korytarza i pchnąłem drzwi. Włączyłem światło, przekręciłem klucz w zamku i odwróciłem w stronę Agaty. Zdążyła już usiąść na łóżku ciekawie rozglądając się po pokoju.
    
    - Macie świetnie urządzone mieszkanie. Tomek projektował też i Twój pokój? - zapytała już bez czkawki.
    
    - Trochę tak, trochę nie. To ja go zaplanowałem a on dokonał szlifu - odpowiedziałem szeptem.
    
    - Domyślam się, że nie masz nic na przebranie - dodałem patrząc na jej miniaturową torebeczkę, którą zabrała ze sobą.
    
    - No właśnie... nie - powiedziała cicho i odwróciła wzrok.
    
    - Nie szkodzi, dam ci coś swojego. - Skierowałem się w stronę szafy. Rozsunąłem drzwi, pogrzebałem trochę i wyjąłem czarną koszulkę. Powinna być dobra.
    
    - Może być ta? - zapytałem kierując wzrok w jej stronę.
    
    - Tylko koszulka? - spojrzała pytająco.
    
    - Tak, jest długa więc spokojnie.
    
    Podałem ją i już chciałem się odwrócić gdy usłyszałem
    
    - Nie musisz. Ja się odwrócę - powiedziała wesoło i zgodnie ze swoimi słowami odwróciła się plecami do mnie.
    
    OK. Skoro tak wolisz... Widziałem jak powoli zdejmuje koszulkę. Przejechałem wzrokiem ...
«12...567...10»