-
Czy to jest miłość, czy to jest kochanie? - cz. trzydziesta ósma
Data: 18.08.2023, Autor: franek42
... starając się odgrywać wszechwiedzącego casanowy. Wiedziałem już, że mama aby dojść, potrzebuje pieszczot i dość intensywnej stymulacji łechtaczki, więc ta pionowa, ciasna pozycja zapewniała nam dobry kontakt i mocne drażnienie jej łechtaczki moją kością łonową. - Ooo, ..... doprowadzasz mnie do szału. Za chwilę dojdę. Ooo.., kurcze! Ooo, ooo ....! - jęczała i trzęsła się cała, obejmując mnie mocno ramionami. Kiedy jej cipka zacisnęła się na moim kutasie, wybuchłem, pompując wściekle zawartość jąder głęboko w cipkę mamy. Oboje znieruchomieliśmy i przez chwilę trwaliśmy w niebycie, spoceni i wyczerpani, kiedy walec orgazmów przetoczył się przez nasze ciała. Otworzyłem oczy i zobaczyłem łzy, spływające po policzkach mamy. - Mamo, co się stało? Skrzywdziłem cię? Coś cię boli? - wydusiłem z siebie, zaniepokojony. - Nic się nie stało, głuptasie. Po prostu nigdy nie czułam się tak blisko i tak bardzo kochana, jak teraz z tobą. To było tak zmysłowe i tak bardzo przepełnione miłością, że byłam bliska zemdlenia z nadmiaru uczucia i przyjemności. Mówiąc to, patrzyła na mnie z nieukrywanym oddaniem i wyrazami miłości w jej oczach. Roztopiłem się wręcz w kochającym spojrzeniu mamy. - To jeszcze nie koniec, mamo - powiedziałem, kładąc ją delikatnie na łóżku. Spojrzała na mnie pytająco, więc przesunąłem się szybko między jej nogami i zacząłem lizać jej cipkę do czysta, wysysając z niej całą mieszaninę jej soków i mojej spermy. Mama położyła głowę z powrotem na ...
... poduszce i kręciła z niedowierzaniem głową. - Nie mogę uwierzyć, że to robisz. To takie paskudne i jednocześnie tak bardzo podniecające. Większość mężczyzn brzydzi się właściwie swoją spermą, a ty widzę, nie masz z tym żadnych problemów - powiedziała z podekscytowaniem i lekkim podziwem w oczach. Dla potwierdzenia tego, co powiedziała, dokończyłem czyszczenia jej cipki, po czym przesunąłem się w górę jej ciała, pocałowałem ją i podzieliłem się tym, co zachowałem w ustach. W odpowiedzi mama przesunęła się w dół i zaczęła ssać i czyścić mojego kutasa.. Był wciąż bardzo mokry i pokryty naszymi sokami. Nie minęło dużo czasu i mój kutas ponownie zesztywniał. Mama widząc to, roześmiała się. - Ooo.., nie. Czy ty nigdy nie masz dość? Wybacz kochanie, ale ten twój kolega jest dość pokaźny i wymagający, więc moja zdemolowana cipka potrzebuje trochę czasu, na ponowne zregenerowanie się po jego wizycie. Szkoda, że nie umiem prowadzić łodzi, bo podesłałabym ci dziewczyny, aby wykorzystały okazję, twoją formę, kondycję i wytrzymałość. Nie chcę jednak robić zamieszania pomiędzy wami, gdyby to miała być tylko jedna z nich, bo wiem, że obie cię kochają i starają się nie rywalizować ze sobą - powiedziała mama, patrząc na mnie z niejakim podziwem, ale i z lekkim przymrużeniem oka. - Mamo, dlaczego się tym przejmujesz? Wiesz, jak bardzo cię kocham i teraz chciałem być tylko z tobą. Myślę, że tak Zosia, jak i Kamila rozumieją to, a poza tym, chyba nie mają na co narzekać. A mój kutas ...