1. Przepraszam, Panie


    Data: 26.08.2023, Kategorie: wyczekiwanie, tęsknota, kara, dziękuję, Autor: Krystyna

    ... dziesięciu i luzujesz nacisk dłoni. Łapczywie chwytam powietrze szeroko otwartymi ustami.
    
    - Teraz spróbujemy na maksa, ile wytrzymasz. Gotowa? - pytasz mnie, uśmiechem dodając mi wiary w siebie.
    
    Biorę kilka głębokich wdechów i czuję, że jestem gotowa. Chcę być dzielna... dla Ciebie. Nachylam się i biorę w usta sterczący objaw Twojego pożądania. Wpycham go głęboko, po same migdały. Wtedy zaczynasz liczyć:
    
    - Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć.
    
    Mam oczy pełne łez. Ale łez szczęścia. We mnie wzbiera pożądanie. Wypełnia całe moje ciało. Przelewa się gorącą falą. Wypełnia łono. Powoduje, że zbierają się w nim moje soki, gotowe wypłynąć i ułatwić Ci wniknięcie.
    
    - Sześć, siedem, osiem, dziewięć, dziesięć - liczysz dalej, a ja czuję, że dam radę więcej.
    
    - Jedenaście, dwanaście, trzynaście, czternaście. Piętnaście! - Piętnaście wymawiasz głośno, z naciskiem.
    
    Piętnaście to mój rekord. Tyle wytrzymałam ostatnim razem. Dzisiaj go pobiję. Pobijemy razem! Z oczu płyną mi łzy. Nadmiar nagromadzonej w ustach śliny, wycieka z nich i spływa po brodzie, by następnie ściekać na jądra. Nadal silnie przyciskasz dłonią moją głowę, gotowy w każdej chwili poluzować nacisk.
    
    Mam jeszcze siłę. Nie luzuj jeszcze! - proszę w myślach. - Dzisiaj udowodnię Ci, ile jestem w stanie zrobić dla Ciebie.
    
    - Szesnaście! Siedemnaście! Osiemnaście! - wymawiasz cyfry coraz głośniej, z coraz większą dumą.
    
    - Dziewiętnaście!!!
    
    Odpycham się mocno. Dłużej nie dam już rady. Brakuje mi ...
    ... powietrza. Uwalniam usta od nabrzmiałego członka i zachłannie zaczynam łapać powietrze. Czuję silne klapsy na swoich policzkach. To powoduje, że całkowicie wraca mi świadomość.
    
    - Tak mi rób. Dobrze to robisz - szepczesz zdławionym głosem. Nadal trzymając moją głowę podnosisz ją zdecydowanym ruchem.
    
    - Wystarczy. Teraz chodź ze mną.
    
    Wstajesz, podnosisz mnie i podprowadzasz do stołu. Każesz mi położyć się na jego blacie, na brzuchu. Posłusznie wykonuję Twoje polecenie. Podnosisz mi spódnicę i zarzucasz mi ją na plecy. Zdejmujesz majtki i pozwalasz im opaść na podłogę. Przesuwasz dłońmi po pośladkach.
    
    - Co czujesz?
    
    - Przyjemne ciepło - odpowiadam, uśmiechając się do siebie.
    
    Dajesz klapsa pierw w jeden, potem w drugi pośladek.
    
    - Co czujesz?
    
    - Zapiekło, ale lekko.
    
    Dajesz kolejne klapsy. Tym razem mocniej.
    
    - Co czujesz?
    
    - Zapiekło, ale tym razem mocniej. Dużo mocniej.
    
    Kolejne klapsy. Teraz już dużo silniejsze.
    
    - Co czujesz?
    
    - Ból - odpowiadam zgodnie z prawdą.
    
    Przysuwasz swoje biodra do mnie. Wyraźnie czuję na nich Twój wzwód. Penis przesuwa się po pośladkach, pieszcząc je gorącą główką i zostawiając na nich śliski ślad. Schodzi niżej, wciskając się pomiędzy rozsunięte uda. Dotyka wilgotnych warg. Przesuwa się po nich, rozsuwając je. Za chwilę wniknie we mnie głęboko. Tak wyczekiwany!
    
    Nagle odsuwasz się ode mnie. Słyszę Twoje oddalające się kroki. Nie śmiem spojrzeć za siebie, zapytać się, dlaczego przerwałeś. Ponownie podchodzisz. Kładziesz ...
«1...3456»