1. Technologia zmartwychwstania (I)


    Data: 03.09.2023, Kategorie: Romantyczne poliamoria, science-fiction, astrofizyka, kosmologia, Autor: XeeleeFirst

    ... inteligencji na bazie nie biologicznej, lecz informatycznej.
    
    Sądzę, że pokonanie tej trudności wyobrażeniowej jest możliwe, jeśli zaznajomić się z filmem pod tytułem „San Jupitero”, czyli odcinkiem trzecim sezonu czwartego serialu „Black Mirror”
    
    vide:
    
    Tak się składa, że jeśli dla celów edukacyjnych oglądniemy ten film, to od trudnych problemów z zakresu fizyki i kosmologii wrócimy do sfery najbardziej nurtujących nas zagadnień, to znaczy problemów życia, śmierci i miłości.
    
    – Skończyłam. Dziękuję Państwu za uwagę – powiedziała Jaycee.
    
    – Otwieram dyskusję – powiedziała Phoebe.
    
    – Wiecie co, ja mam dość! – powiedział wyjątkowo głośno Virgil Harmakhis – w przepoconym teraz, jasnym garniturze. Ja muszę się teraz napić piwa, bo zwariuję.
    
    – Ja też muszę się napić teraz piwa – skonstatował ku mojemu zdziwieniu także Noah.
    
    – Zgłaszam mój drugi dzisiaj wniosek formalny, który jest podobny do pierwszego. Proponuję odłożyć dyskusję na jutro, na czas po referacie Pana Brona Colinsa.
    
    – Ten, kto jest za wcześniejszym zakończeniem dzisiejszych obrad, jest proszony
    
    o podniesienie ręki – powiedziała Phoebe.
    
    Wszyscy obecni podnieśli ręce. Koło stolika prezydialnego natychmiast pojawił się teraz Patrick i powiedział:
    
    – Mam informację i propozycję. Tu obok w restauracji tego schroniska górskiego odbywa się też inna impreza. Mianowicie, kilkanaście osób z pewnej nowej, profesjonalnej redakcji świętuje tam rozpoczęcie wydawania czasopisma pod tytułem „Pop-Art”. ...
    ... Ktoś z nich wszedł tu przed chwilą i zaprosił nas wszystkich na ich potańcówkę. Przekazuję więc ich propozycję. Kto chce się bawić w gronie młodych, sprawnych businessmanów, którzy założyli dochodowe, wysokonakładowe czasopismo, jest zaproszony do restauracji obok.
    
    Wszyscy wstali i słaniając się na nogach, poszli na razie do swoich pokoi.
    
    Wziąłem prysznic. Ogoliłem się. Zmieniłem koszulę. Wybrałem sobie mój ulubiony jaskrawy, kwiecisty krawat i zszedłem na parter, prosto do restauracji pensjonatu „Equinox”. Minęła dopiero godzina, lecz jak zauważyłem, wszyscy uczestnicy naszej konferencji byli już tutaj obecni. Astrid z Jaycee siedziały przy barze, mając w ręce szklanki wypełnione jakimś żółtawym płynem. Obok nich stali młodzieńcy z głowami „ogolonymi na pałę” i coś im intensywnie tłumaczyli.
    
    W dzisiejszych czasach trzeba mieć naprawdę dużą odporność. Każdy komuś coś intensywnie tłumaczy.
    
    Usiadłem przy wolnym stoliku na wprost baru, gdzie w świetle reflektorów, typowych dla takich nocnych knajp, błyszczały rozliczne butelki whisky, koniaków, szampanów i win. Wszyscy kurzyli tutaj papierosy. Na szczęście ktoś otwarł okno, skąd dopływało świeże, górskie powietrze.
    
    Siedziałem przy moim stoliku, patrząc na pary, które zaczęły tańczyć na parkiecie usytuowanym na prawo od błyszczącego baru. Prawdę powiedziawszy, lubię atmosferę nocnych barów, zwłaszcza tych gdzie się tańczy. Sądzę, że w takich barach zaczynają się ‘najważniejsze znajomości świata’. Więcej nawet, jestem ...
«12...121314...»