1. "Czlowiek", akt 1: Poczatek lipca (2/3)


    Data: 24.09.2023, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz

    Szóstego lipca, po śniadaniu, jak zawsze pożegnałem Deirdre pocałunkiem, pogłaskałem po głowie Astrid obiecując coś fajnego wieczorem, jeśli przez cały dzień będzie grzeczną i spokojnym truchtem pobiegłem do żółtej strefy. Dzień miał być pogodny i ciepły, a ja już miałem na niego zaplanowane kilka rzeczy, ale nie uprzedzajmy faktów.Już o siódmej dwie przyszła informacja, że mam się zgłosić w recepcji po kartę do drzwi i zostanę odprowadzony do swojego „nowego biura”, co też uczyniłem niezwłocznie. Podobny do urzędnika typ pocący się w garniturze zaprowadził mnie trzema korytarzami w głąb żółtej strefy, jakoby Anita życzyła sobie, bym nie był za blisko centrum zdarzeń. Spróbowałem odegrać zdziwienie i przejęcie, że pod drzwiami ktoś na mnie czeka, kiedy garniak mruknął, że to tutaj.- Dopiero mam zamiar otwierać. - powiedziałem, pokazując kartę w ręce – Jeśli czegoś trzeba, zapraszam później, pewnie farba nawet jeszcze nie wywietrzała. - po czym wypowiedziała kwestię, której jakiejś formy oczekiwałem od dwóch dni i przygotowałem wszystko, by odpowiednio ją obsadzić- Pani Anita stwierdziła, że może się przydać panu pomoc. - zawisło w powietrzuA dokładniej, napisała do Leny, że skoro już tak bardzo spierdoliła sprawę, ma znaleźć jej wśród rybek jakiegoś „rekina, który będzie go kąsał w dupę, kiedy się da” i pięciokrotnie podkreśliła, jak istotne jest, by był to mężczyzna by jeszcze bardziej mnie zdenerwować, bo (raczej) nie gustuje w tej samej płci co moja – najlepiej większy, ...
    ... silniejszy i ładniejszy, chociaż ona się na tym nie zna całkowicie.Kilogram pierogów i prawie dwadzieścia minut łkania, że już nawet bym zdolny był zabawiać się z facetem, jeśli miałby odpowiednio okrągły zadek lub był dokładnie ukształtowany, tak brakuje mojego cukiereczka, odwróciłem to nie tyle na korzyść, co wstępnie usunąłem potencjalne straty wynikające z próby odwetu. Kilka łgarstw na temat mojego wstrętu do chudzielców tylko jeszcze bardziej przekonały Lene w jej pewności o tym, że to ona po cichu wysuwa się na prowadzenie. Zastanowiłem się, czy uda mi się to później wykorzystać jako dodatkową broń przeciwko cesarzowej.Niemniej, pod moimi drzwiami stała nawet nie chuda, co anorektycznie szczupła dziewczyna o długich włosach, chociaż przez moment nie zastanowiłem się, póki nie usłyszałem jej głosu, że to chłopiec po blokerach. Buntowniczą stylistykę podkreślało wiele widocznych tatuaży, również na twarzy. Odnotowałem w głowie, by pokazać ją Dei i spróbować coś z niej wyciągnąć więcej, acz póki co, mogła służyć co najwyżej jako potencjalne źródło nagród dla Astrid. Pomyśli się.- Oh, miłe z jej strony. - powiedziałem, przeciągając kartę – Czy będziesz miała coś przeciwko, że zadam parę pytań w środku? - nacisnąłem klamkę i wskazałem zapraszającym gestem- Nie. - wsunęła się, do środka i przystała zaraz za progiem rozglądając się – Oh…- Tak, też się bałem, że będzie to wszystko źle wyglądać, ale cóż... - położyłem plecak na stole i odsunąłem krzesło – Właśnie, obiecałem, że ...
«1234...12»