-
Australian Air (VI)
Data: 25.09.2023, Kategorie: ślub, zabawa, konflikt, Autor: Mandie
... technologicznej. Jak tak bardzo chcesz mogę was zapoznać, wtedy będziesz mógł z nim poflirtować, a nie wypytywać mnie o wszystko, wiesz? Palcem dotknęłam jego podbródka. Nie wiedziałam czemu to zrobiłam. Zdawałam sobie sprawę z tego, że mój chłopak nas obserwuje. Czyżby moje ciało chciało dać mu nauczkę? W dość krótkim czasie postać Ericka zmaterializowała się przy naszym stole. - My się chyba jeszcze nie znamy. Erick, chłopak Mii - wyciągnął rękę do mężczyzny siedzącego obok mnie. - Nicky, kuzyn Chloe. - To ty jesteś tym dzieciakiem, który przyjeżdżał do niej co roku na wakacje, tak? - słowo dzieciak w jego ustach brzmiało komicznie, biorąc pod uwagę posturę Ericka, a jego rozmówcy. - Owszem. - Dużo słyszałem o tych czasach - mówiąc to zaczął masować moje ramiona. Zaczęłam się zastanawiać czy on chce sprowokować do czegoś Nickiego. Dobrze wiedziałam, że niczego takiego mu nie opowiadałam, a na pewno nie wspomniałam nic o nocy w namiocie. - Beztroskie lata - odparł brunet - niestety niektóre sytuacje nigdy już się nie powtórzą. - Nigdy nie mów nigdy - odparłam automatycznie - ja przepraszam na chwilę. Zdecydowanie musiałam uwolnić się od tych dwóch mężczyzn. Znałam siebie na tyle dobrze, że zdawałam sobie sprawę do czego dążę. Zaczynałam podpuszczać Nickiego. Tak bardzo chciałam aby mnie przeleciał. Żeby zrobił to tak, jak na to zasługiwałam myśląc o tym. Nie chciałam stosunku jak te 12 lat temu, pragnęłam gorącego seksu. Z nikim innym, jak ...
... właśnie z nim. W połowie drogi do wyjścia złapał mnie Cooper. - A ty gdzie się wybierasz? Nie odpuszczę ci tańca ze mną! - I tak miałam to w planach, jak można nie zatańczyć z panem młodym - uśmiechnęłam się patrząc jak prostuje się na ostatnie słowa - chciałam się po prostu przewietrzyć. - A czym ty się niby zmęczyłaś. Nie przyjmuję odmowy! Złapał mnie za rękę i pociągnął z powrotem w tłum ludzi. Był doskonałym tancerzem, nie liczyłam nawet ile przetańczyliśmy piosenek. W pewnej chwili usłyszałam obok nas głos. - Może odbijany? I już po sekundzie znalazłam się w objęciach swojego taty. Patrzył na mnie takimi samymi oczami jak moje własne i tak jak z moich, nie dało się z nich nic wyczytać. - Jak się bawisz? - zaczęłam niepewnie, badając grunt. - Twoja ciotka mnie wykończy! Zaśmiałam się na te słowa. To była czysta prawda. Sara była nie do wytrzymania. Lubiła sobie wypić, co byłoby nawet normalne, jednak jej ciągłe potoki słów potrafiły złamać najbardziej cierpliwy umysł. Wydawało mi się, że to jest główny powód dlaczego nadal jest sama. Jednak zdecydowanie jej to nie przeszkadzało. Mimo swoich ponad 50 lat nadal świetnie się bawiła i lubiła flirtować z facetami, nie ważne czy byli od niej o połowę młodsi. Wtuliłam się w ciało ojca i poczułam się z powrotem jak dziecko czując jego perfumy. Od lat używa tych samych, nimi zawsze pachniał dom. Takie cudowne uczucie. Kiedy piosenka się skończyła, pocałował mnie w rękę i podziękował za taniec. Skinęłam głową ...