-
Baśń o rycerzu, smoku i dziewicy…
Data: 18.10.2023, Kategorie: bajka, legenda, rycerz, dziewica, Autor: MarekDopra
... nieregularności jej delikatnej, czerwonej skórki na sutku. Przecież był rycerzem, więc powinien lepiej się zachowywać. Z drugiej jednak strony, pomyślała księżniczka, nawet tak dzielny wojownik ma prawo do odrobiny słabości. Patrząc ufnie na niego opuściła powoli dłoń całkiem w dół. Jej nagie, białe piesi ukazały się oczom rycerza w pełnej okazałości. Oczywiście przykuły one jego uwagę. Na dodatek przy każdym stępie konia, chyba złośliwie, podrygiwały do góry, co wyglądało zabawnie. Jednak nie miała zamiaru dłużej męczyć się z tą ręką. Poza tym, mimo tego że wstyd sprawiał, iż lekko się rumieniła pozostając tak odkryta, świadomość jak rycerz zerka na jej cycuszki i jak ma przez to problemy z utrzymaniem równego oddechu, wywoływała u niej jakąś taką dziwną przyjemność. Ta przyjemność sprawiała, że jej sutki zaczęły lekko nabrzmiewać. Wstydziła się tego, ale ufnie patrzyła na dzielnego rycerza, a ten po rycersku niemalże przekonująco udawał, że nie zauważa reakcji jej pełnego niewinności ciała. Objęła go wkoło szyi wolną już ręką, bo tak jej było wygodniej. Czuła się teraz tak bezbronna jak nigdy. Tak bezbronna a jednocześnie bezpieczna. Jej nagie piersi podrygiwały sobie odsłonięte tuż przy oczach rycerza, jej sutki były nabrzmiałe, co zapewne nie uszło jego uwadze i wstydziła się tego, ale jednocześnie czuła, że przy nim może sobie pozwolić na bycie obnażoną. Przecież to był jej wybawiciel. Tak wiele mu zawdzięczała. Jej prawa pierś ocierała się o stalowy korpus jego zbroi i ...
... było to takie dziwnie przyjemne. Rycerz tymczasem coraz częściej zerkał w dół na jej kępkę. Księżniczka pomyślała, że skoro już tyle odsłoniła, to może pozwolić sobie na to, by było jej jeszcze wygodniej. Jakby poprawiając się oparła się bardziej w tył, tak, że jej owłosiony trójkącik odsłonił się. Agnieszka zauważyła, że rycerz już nie krył się, tylko niemal bezceremonialnie chłonął wzrokiem jej nagości. Przez chwilę jakby chciała je zakryć dłonią, ale powstrzymała się. Pomyślała, że tak będzie lepiej dla dalszej podróży, jeśli srebrny rycerz napatrzy się na jej wstydliwe miejsca do woli. Prawie fizycznie czuła jak pełnym ciekawości wzrokiem stara się przedrzeć przez krzaczki jej tajnych włosków, by dojrzeć jej delikatną szczelinkę. Powstrzymywała swój wstyd jak mogła najbardziej, ale z drugiej strony przyjemne było tak być gołą w dłoniach wybawcy. Patrzyła na siebie nagą, tak półleżącą w jego ramionach. Jej uwolnione już całkiem piersi poruszały się na boki niemal świecąc sterczącymi sutkami. I nawet jakby zaczęło jej się podobać to, jak poniżej nagiego pępka, jej naga kępka jest tak bezbronna wobec rycerza. Że może być tak otwarta, a jednocześnie nie czuje strachu. Przecież był on szlachetnego urodzenia i wiedział jak zachować się wobec dam . Spojrzała z ufnością w oczy wybawcy. Wiedziała, że nie zrobi jej krzywdy, był rycerzem. Ale wiedziała, że był oprócz tego mężczyzną. On także popatrzył jej w oczy i poczuła jak ręka, którą obejmował ją w koło pleców, delikatnie ...