1. Baśń o rycerzu, smoku i dziewicy…


    Data: 18.10.2023, Kategorie: bajka, legenda, rycerz, dziewica, Autor: MarekDopra

    ... fizycznie wyczuwała które miejsca, które rycerz właśnie oglądał. Powodowało to, że pojawiały się u niej takie dziwne, przyjemne ciarki w tych wstydliwych rejonach. Gdy jednak poczuła jak rycerz delikatnie przyciąga ją do siebie, zapaliła jej się czerwona lampka i ponownie skierowała wzrok na jego jakby uporczywie nad czymś myślącą twarz. Ten oczywiście zmieszany znowu spojrzał na drogę.
    
    Kręta kamienista ścieżka prowadząca z góry wiła się w nieskończoność. Gdzieniegdzie mijali porozrzucane kości zwierząt rozszarpanych przez smoka. Okolica wyglądała na ponurą i niebezpieczną, ale nie robiło to żadnego wrażenia na rycerzu. Księżniczka nigdy sama nie zapuściłaby się w tak ponure rejony, teraz będąc nagą, czuła podwójnie grozę otoczenia. W trwogę, wprawiały ją nawet cienie rzucane przez suche gałęzie martwych krzewów. Przytuliła się na ten widok bardziej do rycerza i cieszyła się, że jej naga pupa przylega do jego uda i nie musi w samotności nią tutaj świecić. Zauważyła masę rys i wgnieceń na jego tarczy zdobionej herbami rodowymi. Te wszystkie ślady i zadrapania mówiły wiele o jego męstwie i odwadze, więc księżniczka nawet teraz w tak strasznym miejscu, na którego mrocznym tle tak bardzo zaznaczała się jej biała nagość, czuła się bezpiecznie będąc w jego ramionach. Popatrzyła na swe obnażone, delikatne ciało, które łatwo każdy zwierz czy nikczemnik mógłby skrzywdzić, szczególnie tutaj, z dala od wszelkich ludzkich osiedli i przeszedł ją dreszcz. Ale gdy jeszcze raz ...
    ... popatrzyła na pokiereszowaną w bojach tarczę rycerza i pomyślała, że wszelkie stworzenie czyhające na nią, tak teraz bezradną, musiałoby najpierw z tą tarczą i jej właścicielem się zmierzyć, od razu wszelki niepokój minął. Mogła być cała naga za taką osłoną, choćby i pośród stada wilków. Przywarła mocniej swą goła pupą do jego kolana, na którym siedziała i poczuła ulgę, że jest ona chroniona teraz przez tak dzielnego rycerza. Nawet przycisnęła jego dłoń bardziej do swych bioder.
    
    Czekała ich jeszcze daleka droga do miejsca, w którym rycerz pozostawił swoje samotne obozowisko. Jej bohater dzielnie znosił trudy drogi i pokus, ale gołej księżniczce trudy podróży zaczynały dawać się we znaki. Agnieszka mimo nagości, czuła się coraz bezpieczniej w jego ramionach, jednak było jej bardzo niewygodnie. Co prawda nie była tak rozpuszczona pod względem wygody jak jej matka, która to dała się poznać całemu światu ze swych awantur, kiedy w dawnych czasach ziarnko grochu pod siedmioma materacami jej wadziło, ale też nie należała do osób które zniosą wszystkie trudy. Poza tym bolała ją ręka w łokciu, od zasłaniania piersi a na dodatek wielogodzinna podróż coraz bardziej ją nużyła. Postanowiła wysondować najpierw reakcję srebrnego rycerza i na kolejnym podskoku jej dłoń osunęła się jakby bezwiednie ukazując nagiego, bezbronnego sutka. Tak jak się spodziewała, rycerz momentalnie spojrzał na niego. Chwilę wytrzymała to spojrzenie udając, że nie zauważa jak dociekliwie bada on wzrokiem wszelkie ...
«1234...10»