-
Baśń o rycerzu, smoku i dziewicy…
Data: 18.10.2023, Kategorie: bajka, legenda, rycerz, dziewica, Autor: MarekDopra
... była nie do przezwyciężenia. Wypięła się i czekała. Czeka aż rycerz złapie ją za biodra i... wtedy właśnie z przerażeniem pojęła, że to, co jej chce zrobić, nazywa się bez owijania w bawełnę... że zerżnie ją sobie w jej książęcy tyłek. Poczuła ogromne skrępowanie, gdy ta myśl wdarła się jej do głowy, ale wiedziała także, że być może nigdy już nie będzie miała okazji przeżyć takiego czegoś. A poza tym... przecież to był jej wybawca i mimo tego co jej robił, ciągle czuła się przy nim bezpieczna. Nie zdążyła dokończyć tej myśli o bezpieczeństwie, a poczuła jak rycerz łapie ją za biodra i nadziewa jej pupę na siebie. Czuła to samo, co przy palcu, ale zwielokrotnione do kwadratu. Rozdzierający ból, który poczuła szybko zniknął gdzieś w tej mieszaninie emocji, która teraz szalała w jej głowie. Czuła go w sobie cały czas. Jej dłoń jakby podświadomie dotknęła szparki i wsuwała się w nią synchronicznie z ruchami rycerza. Czuła jak jego penis pęcznieje w niej, a świadomość jak ją teraz traktuje zwiększała jej ekscytację. Ciągle jeszcze nie za bardzo godziła się ze swym losem, ale wiedziała, że mu się to należy i cieszyła się, że obędzie się bez konsekwencji. Że może zasmakować bycia rżniętą bez utraty swojego wianka. Że może zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko. W ...
... końcu poczuła, jak jego ciało napina się i tężeje, a z ust rycerza dobiegł ją zduszony dźwięk. Oparł się o nią swym potężnym ciałem, usłyszała jego ciężki oddech tuż przy uchu i takie dziwne ciepło rozlało się w jej tyłeczku. To było takie przyjemne patrzeć jak zrobiła mu dobrze. Jak jej rycerz jest w pełni usatysfakcjonowany. I widzieć ten błogostan na jego tak mało wyrażającej do tej pory uczuć twarzy. Patrzyła jak padł wyczerpany obok niej i pogrążył się w spokojnym śnie. Przytuliła się do jego silnego ramienia i także zasnęła. Rano obudziła się i poczuła wielki ból tyłka. *** Kolejnego dnia dotarli do zamku. Rycerz zabrał nagrodę, dopilnował, by pieśni o nim napisane wiernie oddały jego wielką odwagę i powędrował dalej, szukać kolejnych okazji do okrycia się chwałą i wyzwolenia kolejnych księżniczek. Agnieszka poślubiła królewicza ofiarowując mu w posagu swe dziewictwo i silne polityczne koneksje z pobliskimi księstwami. I choć to nie z rycerzem dziewictwo straciła, to jednak on nigdy nie zniknął z jej pamięci. Wszyscy w koło jej usługiwali jak to księżniczce, ale ciągle czuła takie przyjemne mrowienie, gdy pomyślała jak sama miała okazję posłużyć swym tyłkiem czyjejś rozrywce. I, choć osobno, rycerz i księżniczka Agnieszka żyli długo i szczęśliwie.