-
Baśń o rycerzu, smoku i dziewicy…
Data: 18.10.2023, Kategorie: bajka, legenda, rycerz, dziewica, Autor: MarekDopra
... na tym posłaniu, tym większe ciarki tam pod brzuszkiem czuła. On w tym czasie zrzucił z siebie zbroję, zostając jedynie w kaftanie i spodniach z grubej tkaniny. Ułożył się wygodnie na legowisku. Dopiero wtedy na nią spojrzał i bezczelnie wskazał miejsce obok siebie. Agnieszka chwilę pomyślała, że przecież nie będzie spać na ziemi i wstrzymując oddech, znowu się zasłaniając, powoli kołysząc biodrami ruszyła w stronę rycerza. Bała się, ale jednocześnie była bardzo ciekawa, co się wydarzy. Przecież jej wybawca zachowywał się do tej pory kulturalnie. Cała spięta ułożyła się niezgrabnie przy nim patrząc cały czas jak z coraz większą zachłannością obserwuje jej nagie ciało. Wpatrywał się i wpatrywał, aż poczuła się odrobinę niepewnie. W pewnym momencie podniósł swą dłoń i zbliżył ją do niej. Ona drgnęła i zatrzymała jego rękę swoimi dłońmi. - Nie, proszę... – mówiąc to zrobiła proszący wyraz twarzy - jestem dziewicą. On tylko uśmiechnął się, odsunął delikatnie, acz stanowczo jej dłonie i dotknął jej policzka. - Spokojnie – powiedział takim głosem, że nie potrafiła się przed nim obronić. – Zaufaj mi. - Mówiąc to bezceremonialnie złapał jej sutka i zaczął go miętosić - Chyba nie myślisz, że chcę cię skrzywdzić? – mówiąc to z ciekawością gładził swymi szorstkimi palcami, jej delikatny, nabrzmiały guziczek, jakby zakreślając kręgi po jego czerwonej skórce. - Nie myślisz tak, prawda? – zbliżając swą twarz w do jej twarzy patrzył z takim ogniem w oczach na jej dręczoną ...
... pierś. – Prawda? – wyszeptał jeszcze raz. - Prawda – odpowiedziała patrząc z przejęciem na swe naprężone, obnażone dla jego dłoni sutki, a jej całe ciało drżało jakby przechodziły ją ciarki. Księżniczka lekko, ale nieumiejętnie protestowała, gdy jej wrażliwy punkcik był bezceremonialnie męczony. Ale nie potrafiła ukryć, że zabawa jej piersią sprawia jej niesamowitą przyjemność. - No dobrze – powiedział rycerz i bez ogródek odsunął jej dłonie na boki, by nie mogła się nigdzie zasłonić. Nie bacząc na protesty, rozsunął szeroko jej uda przytrzymując jedno z nich w górze. – O, ja właśnie tak lubię. Rozumiesz? – wpatrując się między jej bezwstydnie odsłonięte, największe sekrety dodał lekko sapiąc – a nie jakieś tam ciuciubabki jak do tej pory. Była teraz jak na widelcu, trzymał ją rozszerzoną przed sobą pożerając wzrokiem. Księżniczka jakby oponowała przed takim jej ułożeniem, ale po chwili zaprzestała oporów. - Rozumiem – odpowiedziała cicho głębiej oddychając. Odsunął dłoń z jej rozszerzonego uda, a ona posłusznie zostawiła je uniesione i rozwarte. Teraz była cała otwarta dla niego. Mógł spokojnie z powrotem zająć się jej sutkami i porozmawiać. Naprawdę tak lubił. Teraz dokładnie widział jej szparkę między włoskami. Widział jak rozszerza się przy każdym poruszeniu, jaka jest tam delikatna. I jaka wilgotna w środku. Księżniczka cała drżała w pomieszaniu obawy z ekscytacją. Miała przed oczyma, jak jej dziewictwo jest teraz w takim wielkim niebezpieczeństwie i jeszcze na ...