1. Baśń o rycerzu, smoku i dziewicy…


    Data: 18.10.2023, Kategorie: bajka, legenda, rycerz, dziewica, Autor: MarekDopra

    Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami, gdzieś w mrocznej grocie... smocze truchło leżało na ziemi. Flaki wylewające się z brzucha bestii okręcały się wokół kopyt białego jak śnieg rumaka. Zbroja rycerza go dosiadającego lśniła jakby własnym blaskiem, mimo spowijającej całą pieczarę mgły. Przyjechał tu przecież po śmierć. Nie mógł więc pozwolić sobie na to, by przejść do legendy w brudnej zbroi. Pieśni o jego chwalebnej walce i niezmierzonej odwadze były już niemal na ukończeniu, a skrybowie i najlepsi artyści w pobliskim grodzie czekali tylko na powrót jego ciała. Nic więc dziwnego, że przez kilka ostatnich dni tyle samo czasu poświęcał doglądaniu pracy polerujących jego zbroję płatnerzy, ile ostatnim doskonaleniom fechtunku.
    
    Lecz okazało się, że to nie szczątki kolejnego śmiałka będą wiezione do zamku, a głowa smoka nabita na kopię, stanie się główną atrakcją przyjęcia na cześć rycerza. Bohater zawstydził się swego wcześniejszego zwątpienia. Wbrew wszelkim złym przeczuciom, znów okazało się, że siła smoczych zębów i pazurów jest niczym wobec czystego serca, szczerych intencji i pełnej odwagi duszy. Rycerz jeszcze raz zadumał nad zmiennością losu. Wczoraj jedyne, co tak naprawdę miał, to swe męstwo, a jedynym, czego pragnął było godne miejsce w pieśniach dla potomnych. Teraz smocza głowa leżała w sakwie, a naga księżniczka Agnieszka wtulała się w jego lśniącą zbroję. Obejmował ją mocno swymi ramionami dbając, by nie spadła z konia, gdy ruszyli do ...
    ... wyjścia z pieczary.
    
    Księżniczka kuliła się w objęciach rycerza. Jej twarz wyrażała tysiące emocji. Ulga spowodowana wyzwoleniem ze szponów bestii zmącona była niepewnością. Zasłaniała swą nagość jak mogła, a ufność i wdzięczność mieszała się w niej z obawą przed rosłym rycerzem. Będąc tak obnażoną w jego ramionach obawiała się także o swój najcenniejszy skarb, zastanawiając się w trwodze, czy rycerz zapanuje nad swymi emocjami i nie zechce odebrać jej wianka. Musiałaby wtedy rzucić się z najwyższej wieży do fosy, by ratować swój honor. Czuła mocną, zaprawioną w bojach dłoń swego wybawcy na swych nagich biodrach, niemal na pośladku, tak niedaleko jej bezbronnej, golutkiej pupy. Ale na szczęście dłoń ta trzymana na wodzy jakby niewidzialną siłą, nie pozwalała sobie na nic. Choć na początku ten jego dotyk w tym miejscu powodował u niej drżenie, po chwili poczuła się jednak bezpieczne czując go tam na sobie. A nawet, gdy od czasu do czasu rycerz podnosił rękę, by poprawić przyłbicę, czułą niemal dyskomfort wywołany nieobecnością jego dłoni w tamtym miejscu. Nagie piersi zakrywała swą ręką. Ale i tak było widać ich więcej niż zwykle. Po przyciśnięciu do ciała ich górne, odsłonięte, krągłe fragmenty wydawały się pełniejsze niż normalnie. Choć widziała, że rycerz, po rycersku, stara się na nią nie patrzeć, jednak jego wzrok mimowolnie często wędrował w tamte rejony. Czuła wtedy takie dziwne mrowienie. Jego twarz była lekko spięta i wyglądała, jakby starał się nie okazywać żadnych ...
«1234...10»