1. Erotyczna etiuda w pracowni...


    Data: 04.11.2023, Autor: Rayonvert

    Pracownia artystki,
    
    sztalugi, pędzle ,farby, gustowne mebelki, twórczy nie-ład,
    
    na malutkim taborecie w rogu przycupnął kocur
    
    i trwa jak rzeżba.
    
    Na francuskim biurku monitor komputera,
    
    przed nim oko Webcamu wycelowanego na pokój.
    
    Jedną ze sztalug zdobi rozpoczęty obraz :
    
    Na letniej ,kwitnącej łące pod grubym,starym drzewem siedzi para,
    
    przytuleni do siebie, na oko dwudziestoletni.
    
    Stroje średniowieczne : jej sukienka z falbankami i gorset, trzewiki
    
    jego bluza, fantazyjna czapka i bufiaste spodnie.
    
    W tle rozbrzmiewają łagodne pasaże fortepianu...
    
    Do pracowni wchodzi młoda kobieta,ubrana w długa powłóczystą sukienkę.
    
    Kot skacze do niej z taboretu i łasi się.
    
    Podeszła do sztalug,przekręcając głowę i obserwując swoje dzieło z dystansu :
    
    po chwili wzięła do ręki pędzel i poprawiła kilka detali stroju dziewczyny.
    
    Wkrótce będzie gotowe, to teraz jeszcze kilka pociągnięć tutaj...
    
    Dzwonek telefonu wyrwał ją z zamyślenia-
    
    odłożyła farby,
    
    kamera cofa się, widzimy jak wychodzi z pokoju i podnosi słuchawkę na szafce
    
    pierwszy plan :
    
    Tak,proszę ?
    
    Witam, wkrótce będzie gotowy,
    
    tak już prawie
    
    jedną dłonią trzyma słuchawkę,
    
    palcami drugiej kręci młynki na niesfornym loku,po czym zakłada go za ucho
    
    jak mówiłam, to nie fabryka – uśmiecha się wyrozumiale do niewidocznego rozmówcy
    
    -może jeszcze potrwać,
    
    potem musi wyschnąć i tak dalej, a rama...?
    
    Jasne, rama to raczej wg Państwa gustu,
    
    chwilę słucha ...
    ... odpowiedzi,
    
    przestępując z nogi na nogę
    
    Tak, dam znać gdy skończę,
    
    tak będzie najlepiej.
    
    Odkłada słuchawkę,
    
    ,kamera stoi nieruchomo,
    
    dziewczyna wchodzi do pokoju,
    
    potem zbliżenie jej loków na tle sztalug i dalszy plan z perspektywy.
    
    Bierze pędzel do ręki, wzdycha i patrzy na obraz i nagle...
    
    To niemożliwe -wyraz zaskoczenia ,zdziwienia na twarzy, mruży oczy,
    
    zamyka je i znowu otwiera , potem uśmiech niedowierzania :
    
    Para na obrazie siedzi teraz oparta o drzewo, jej gorset jest rozpięty,
    
    nad nimi dwa ptaki ciekawsko zaglądają z gałęzi, niedaleko krąży bąk,
    
    osa polatuje nad kwiatami u ich stóp.
    
    jedno z ramiączek panienki: opuszczone...obraz żyje !
    
    Dziewczyna patrzy na swoje dzieło z pięć minut,
    
    nic się nie zmienia, jakby zatrzymane znowu w kadrze, stop klatka, jak normalny, statyczny obraz.
    
    Wychodzi ponownie -kamera zostaje w pokoju-
    
    i widzimy jak po chwili obraz ponownie ożywa ,zaczyna falować ,zmienia fakturę :
    
    wieje lekki wietrzyk, rude włosy dwórki spadają jej na twarz,
    
    partner całuje ją w ucho ,dziewczyna śmieje się i kładzie mu głowę na ramieniu. Chłopak dotyka jej biustu, rozpina powoli bluzkę , odsłania go i całuje sutki : dziewczyna oddycha szybciej, rozgląda się chwilę, potem uśmiecha i kładzie mu dłon na kroczu...całują się powoli i bardzo namiętnie, jakby byli zupełnie sami.
    
    Po chwili artystka staje w drzwiach pracowni i z niedowierzaniem kontempluje zmianę :
    
    obraz w międzyczasie ponownie zastyga.
    
    Wreszcie ...
«1234...»