-
Ja, Cygaret - cz.4
Data: 17.11.2023, Kategorie: Tabu, Autor: Cygaret
Gdy się obudziłam, to była ledwie szósta rano. Za godzinę zaczynałam zajęcia, ale jakoś mnie to nie interesowało. Leżałam nago ciesząc się z tej swobody oraz z tego, że wreszcie zostałam rozdziewiczona przez mężczyznę. Przez chwilę wspominałam wydarzenia wczorajszego wieczora, ale w pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że warto byłoby się wreszcie ubrać i wrócić do akademika. Uznałam, że będzie miłe, jeśli pozwolę Karolinie i Michałowi zostać samym tego poranka. Wróciłam do salono - kuchni, pozbierałam swoje rzeczy i ubrałam się w nie. Zdjęłam wreszcie tę kokardę, która przeszkadzała mi od momentu zakończenia naszych zabaw. Ubrałam się w płaszcz i już miałam naciskać klamkę od drzwi wejściowych, kiedy to zdałam sobie sprawę, że jeśli tak wyjdę, to mieszkanie zostanie otwarte. Wróciłam do Karoliny i szturchnęłam ją lekko. Obudzona spojrzała na mnie błędnym spojrzeniem. - Co się dzie...gdzie ty idziesz? - zapytała, zaspana. - Do akademika. Zamknij za mną drzwi. - rzekłam, po czym skierowałam się w stronę wyjścia z mieszkania. Karolina jedynie pokiwała głową, czego nie widziałam, i na wpół przytomna powlokła się za mną. Złożyła mi pożegnalnego buziaka w policzek, po czym zamknęła drzwi. Zeszłam do swojego samochodu, po czym odjechałam w stronę akademika. Jakiś czas później weszłam do swojego pokoju, rozebrałam się do naga i padłam na łóżko. Nawet nie trudniłam się przykrywaniem kołdrą. Po prostu, jak padłam, tak usnęłam. Poza tym, chciałam przecierpieć skutki ...
... utraty dziewictwa. Wciąż odczuwałam drobny dyskomfort między nogami, więc chciałam to przespać.Wstałam po dwunastej. Zajęcia zaczęły się cztery godziny temu, więc uznałam, że nie warto już na nie iść. Wykonałam poranną toaletę, po czym zasiadłam przed kompem i odpaliłam sobie grę. Niemniej jednak teraz, kiedy byłam wyspana, umyta i świeża, to tym intensywniej rozmyślałam o tym, co robiłam wczoraj. A im mocniej o tym myślałam, tym mniej mogłam się skupić na grze. W głowie miałam tylko myśl o kutasie Michała i że miło byłoby się na niego nadziać znowu. Zresztą, teraz już chciałam przelecieć kogokolwiek. I nagle usłyszałam wibracje telefonu. Odczytałam smsa od nieznanego numeru. Jak się okazało, był to Michał, który chyba wykradł ten numer Karoli. "Cześć piękna! Tu Michał, chłopak Karoliny. Myślę, że powinniśmy porozmawiać o tym, co się stało wczoraj. Może wpadłabyś do mnie?", brzmiała treść jego wiadomości. Serce zabiło mi szybciej, ale bardzo nie chciałam dać po sobie poznać, że w zasadzie o następnym spotkaniu we trójkę myślałam od samego poranka. Zwłaszcza iż nie spodziewałam się, że Karola poszła zajęcia.On jednak chciał jedynie pogadać, więc ubrałam się zwyczajnie. Figi, na to obcisłe spodnie dżinsowe i sweter. Stanika nie zakładałam, bo nie cierpiałam w nich chodzić, a poza tym moje piersi nie były na tyle duże, by skakać na boki przy każdym kroku. Ledwo rozmiar C. Na to założyłam płaszcz, buty i wyszłam. Jakiś czas później stanęłam przed drzwiami od mieszkania Michała, ...