1. Tańcz mała, tańcz


    Data: 27.11.2023, Kategorie: striptease, klub, Autor: fruktoza

    ... Nawet twarz Franka jest niesamowicie piękna. Podnieca mnie jego spojrzenie utkwione w moich ustach. Nie czekam długo, chwytam jego głowę i przyciągam do swojej. Nasze języki penetrują coraz głębiej. Jesteśmy siebie spragnieni. Ja szczególnie, bo po całej nocy doprowadzania mężczyzn do szczytu jestem sfrustrowana seksualnie. Dlatego teraz coraz mocniej przywieram ustami do chłopaka. On widzi co się święci dlatego wkłada rękę pod spódniczkę, a następnie pod materiał moich majteczek. Wzdycham przeciągle. Tego właśnie mi potrzeba. Prochy wzmacniają moje doznania. Jest cudownie.
    
    Ale... my jesteśmy właściwie w parku, miejscu publicznym. Obok są przecież ludzie. Szybko spoglądam w bok. Znajomi właśnie wchodzą do fontanny i pluskają się jak dzieci. Przynajmniej nas nie widzą. Uśmiecham się do Franka na zachętę. Ten długo nie czeka i już zagłębia swój palec w moim ciepłym wnętrzu. Jęczę. Po chwili dołącza drugi palec. Penetruje mnie coraz szybciej i mocniej. Jest mi dobrze. Soki spływają niczym wodospad z mojej dziurki i nagle te cudowne palce znikają. Otwieram oczy i już widzę mężczyznę nad sobą. Jedną nogą opiera się na ziemi. Rozpina rozporek. Moim oczom ukazuje się jego różowy, nabrzmiały członek. Zakłada sobie moją nogę na ramię. Odsuwa materiał majtek na bok i wkłada gwałtownie swojego penisa w moją szparkę. Przechodzi mnie rozkoszny ból. Jak mi dobrze. Pieprzy mnie porządnie, mocno, obijając jądrami o moją pupę plaskając przy tym głośno. Odgłosy te zagłusza chlupot wody i ...
    ... śmiechy znajomych. Czuję zbliżający się orgazm. I tak dochodzę a przez mgłę widzę niebiesko-czerwone światła. Tak mi cholernie dobrze. Pulsujący penis we mnie zaczyna wyrzucać z siebie porcje spermy. Słyszę krzyki. Odwracam się gwałtownie. To gliniarze. Biegną tutaj. Próbuję wyrwać się z uścisku mężczyzny. Niestety on jest zajęty czymś innym, a dokładniej rzecz biorąc szczytowaniem. Jestem w pułapce. Szarpie się jeszcze, na próżno. Dopiero policjanci zdejmują ze mnie chłopaka. Wszyscy inni zwiali. Jeden gliniarz podchodzi do mnie i patrzy podejrzliwie.
    
    - Czy uprawiała pani seks wbrew swojej woli? – pyta.
    
    Ja nie jestem w stanie odpowiedzieć, tracę równowagę. Nie mogę się skoncentrować.
    
    - Hmm...??? – jedyne co mogę wydusić.
    
    - Pytam czy została pani zgwałcona? – czeka na odpowiedz – Widzę, że pani jest pod wpływem substancji odurzających. Mark, zaprowadź panią do radiowozu – Drugi gliniarz podchodzi i zakuwa mnie w kajdanki – Tego pana też – wskazuje na leżącego bezwładnie na ziemi Franka.
    
    Jedziemy przez miasto. Obrazy za szybą szybko się zmieniają. Za szybko. Po chwili tracę przytomność.
    
    Budzę się w celi. Jest mi strasznie zimno. Nie czuję się najlepiej. Na nodze widzę zaschniętą stróżkę spermy. Nagle słyszę kroki na korytarzu. To ten policjant co nas zatrzymał.
    
    - Widzę, że pani się obudziła – mówi – Proszę za mną – otwiera celę.
    
    Idę za nim. Wchodzimy do pomieszczenia, w którym znajduje się jedynie stół i dwa krzesła. Gliniarz nakazuje mi usiąść.
    
    - ...
«1...3456»