-
Scatfartstriptiz i analne rozdziewiczenie
Data: 07.12.2023, Kategorie: Inne, Autor: Maurycy Pawliński
... cały nagi, gdy zobaczył Dorotkę z dwoma wężami ogrodowymi. - Co do cholery?! - Stań na jednej nodze, drugą wyciągnij do tyłu. Marek wyciągnął lewą nogę do tyłu. - Dobra. A teraz nachyl się i wyciągnij prawą rękę do przodu, lewą trzymaj wzdłuż ciała. Chłopak już nie protestował. Ciekawość ogarniała go coraz bardziej. - Piękny posąg! - Aż mam ochotę zabawić się swoją myszką. Lecz to jeszcze nie koniec. Doris kazała Markowi szeroko rozewrzeć usta. Następnie wsadziła mu do buzi pierwszego ogrodowego węża, tak że woda z dolnej szczęki spływała mu niczym z fontanny. - Super! - Kaśka! Cyprek! Skoczcie po kamerę! Zaraz się pojawili pstrykając mnóstwo zdjęć. - Wiesz Marek. Żeby nakręcić film z fontanną potrzebny będzie jeszcze ten drugi wąż. Zrobimy ci lewatywę. Pozbędziesz się tego pieczenia. A przy okazji pamiątka będzie fantastyczna. Wetknęła mu cienki dzióbek drugiego węża w pupę i odkręciła wodę pod odpowiednim ciśnieniem. - Kiedy poczujesz, że już jest na full, to mów. Zakręcę wodę. - Już! - Ok. W zasadzie to moglibyśmy przystąpić do dzieła, ale jak tak patrzę na taką seksowną fontannę, to muszę, po prostu muszę jej zrobić loda! Nie musiała się starać, żeby Marka podniecić. Całkowicie mu stał i opływał preejakulatem. - Skoro tak, to ja też mam propozycję - włączył się Cyprian - wiem, że strasznie chce ci się seksić. Niech więc Kasia ci zrobi solidną minetkę. Najpierw obie rozbierzecie się do naga oczywiście. Będziecie przez ...
... pewien czas się zaspokajać. W momencie kulminacyjnym, wyciągnę rurkę z dupy Marka. Może uda się uchwycić, jak w tym samym momencie wystrzela ci do buzi i jak woda wystrzela mu z odbytu. Dziewczyny rozebrały się. Doris ochoczo z cieknącą ślinką zajęła się chujem Marka. Kaśka zatopiła twarz w jej cipce, sama zaspokajając się uprzednio przyniesionym wibratorem. Cyprian wszystko dokładnie rejestrował kamerą. Marek odczuwał z jednej strony niebywały dyskomfort będąc penetrowanym przez dwa węże. Z drugiej jednak było to jedyne w swoim rodzaju uczucie wielkiej ekscytacji, zwłaszcza, że Dorotka niezwykle sprawnie zajmowała się jego fiutem. Ssała mu też jaja i jeździła językiem w okolicach miejsca, gdzie wąż wchodził mu do wnętrza tyłka. Kasia zatapiała język we wspaniałym nektarze jej cipki. W pewnym momencie zmieniła dziurkę i przyssała się do jej rozkosznej pupci. - Zara… finisz… - Dobra Doris. Przestań! Wyciągam mu to z tyłka. Jak powiedział, tak zrobił. - Marek, wytrzymaj jeszcze sekundę. - A ty Doris, spraw, żeby wytrysnął! W tym momencie Dorotka zaczęła tak rozkosznie drażnić mu wędzidełko, że Marka przeszły spazmy. Jednocześnie przestał spinać zwieracze odbytu i zaparł się jak do srania. - Jeeest! Cyprian, aż podskoczył z radości, gdy ujrzał, że cały plan wypalił. Marek wyrzucał z siebie duże ilości pysznej śmietanki na twarz Doris. Z jego dupy natomiast wystrzelił wspaniały płyn o różnorakich odcieniach. Cyprian, który też już był bez odzienia od ...