1. Księgarnia (II)


    Data: 29.12.2023, Kategorie: koleżanka, bez zdrady, prawdziwa miłość, tym razem nikogo nie ukatrupię, Autor: XXX_Lord

    ... stłumiony głos za plecami.
    
    - Hmm? – Odwracam się, widząc, jak czeka na moją reakcję – Co, Bartek? – Zbliża się do mnie, wyższy o ponad pół głowy. Spojrzeniem wodzi po mojej twarzy, która zaczyna płonąć pod jego wpływem, twardnieją mi sutki, a między udami czuję od dawna nie przeżywane ciepło. – No co? – odpowiadam drżącym głosem.
    
    - Chodź się kochać. – Trzy słowa, które zamieniają mnie w marmurową postać wybrzmiewają w pomieszczeniu, wraz za nimi jego usta zbliżają się do moich, po czym bardzo delikatnie, nieśmiało, jak na pierwszej, chłopięco-dziewczęcej randce stykają się z drżącą, ciepłą powierzchnią, znajdującą się poniżej nosa.
    
    Namiętnie, z cichym jękiem, wydobywającym się przez nos oddaję pocałunek. Z początku tylko samymi ustami, ale po chwili czuję jego dłonie na twarzy i wklejam się w niego mocniej, wysuwając we wnętrzu ust język, który łapczywie chwyta i oplata swoim. Przechylam głowę na bok i nie przerywając całowania, podniecona, rozpalona, z twardymi sutkami i płonącą cipką wsuwam dłonie pod jego t-shirt, czując jednocześnie, jak jego ręce krążą po moich biodrach, pupie i podbrzuszu, rozgrzewając mnie w oczekiwaniu na dalszą przyjemność.
    
    Jest szczupły, ma twarde i dość mocne, gładkie ciało. Bez włosów na skórze.
    
    Przerywam pocałunek i spoglądając na niego zsuwam z siebie ramiona sukienki, pozwalając jej opaść na podłogę.
    
    - Rozbierz się. – Cichym głosem, patrząc mu w oczy, wydaję polecenie. Mam burzę myśli w głowie. Bardzo go pragnę, ale z drugiej ...
    ... strony... Marta.
    
    Czy ona musi nade mną wisieć, jak kat nad potępioną duszą?
    
    - Nie myśl o niej, chodź. – Bartek, jakby czytając w moich myślach bierze mnie na ręce i niesie do mojej sypialni, na co reaguję nerwowym wzdrygnięciem. Żaden facet nie nosił mnie wcześniej na rękach, a nie spodziewałam się, że w jego ciele znajduje się tyle siły. Kładzie mnie na łóżko i rozbiera się powoli, wodząc wzrokiem po mojej skórze. Widząc wyraźne wybrzuszenie w jego spodniach moje podniecenie sięga zenitu, a brak przez długi czas mężczyzny między udami powoduje, że chcę mieć go w sobie jak najszybciej.
    
    Przeleć mnie, oboje tego potrzebujemy.
    
    Rano porozmawiamy o konsekwencjach.
    
    - Chcę na misjonarza. – Kładę się na wznak na pościeli, przesuwając stringi na bok, bez ich zdejmowania, lekko masując cipkę. W jego spojrzeniu czai się pożądanie, a kiedy uwalnia z bokserek napiętego do granic możliwości kutasa, zasycha mi w gardle z podniecenia.
    
    Klęka między moimi udami.
    
    Drżę i dotykam dłońmi jego napiętego torsu. Czuję, jak powoli wsuwa się w moje wnętrze, a mocne, męskie dłonie ściskają i masują przez materiał biustonosza nabrzmiałe i wrażliwe piersi. Cichy jęk rozkoszy wydobywa się z moich ust, a oddech Bartka przyspiesza, kiedy zaczyna poruszać biodrami, wsuwając się we mnie, najgłębiej, jak potrafi, od główki do samej nasady.
    
    Między nami nie padają żadne słowa, zresztą, byłyby zbędne. To, co sobie przekazujemy trafia do nas w dotyku, jękach i rozkoszy, która coraz bardziej ...
«12...161718...42»