1. Po śnie


    Data: 22.02.2024, Kategorie: żołnierz, namiętność, niezgoda, walka, Autor: KALIOPE

    ... próbował mnie naprawiać, albo zmieniać a ja z moim nieustępliwym charakterem mu się przeciwstawiłam. W wojsku zapewne nauczył się, że każdy go słucha. W pewnym momencie stało mi się go nawet żal. Czasem w dzień potrafiłam zapomnieć o nim i o jego oczach, ale we śnie... W nocy śniły mi się bardzo grzeszne scenariusze.
    
    Ja, Natalia i Sven postanowiliśmy pójść do jednego z klubów. Chyba była sobota wieczorem. Szybko się umyłam, przebrałam i lekko umalowałam. Tego wieczoru było bardzo ciepło, więc narzuciłam króciutką, bawełnianą sukienkę na ramiączkach. Z rozpuszczonymi włosami wyszłam z pokoju i od razu spotkałam się z zachwyconym spojrzeniem kilku panów. Przywitałam się z nimi i poszłam na poszukiwania Natalii. W końcu ją dojrzałam w towarzystwie kilku sierżantów. Czym prędzej zapakowaliśmy się do auta i w niemal szóstkę wyruszyliśmy do pobliskiego miasteczka.
    
    Od początku dorwaliśmy się do baru i z zachwytem wypiliśmy po jednym martini. Sven złapał Natalię i zabrał w tango a reszta chłopców od razu wypatrzyła sobie kogoś z sali. Muszę wspomnieć, że od momentu pobicia żaden z wojskowych nie podchodził zbyt blisko. No cóż w tym momencie trochę tego żałowałam, ale po paru drinkach sama weszłam na parkiet. Już od jakiegoś czasu spoglądał na mnie ciekawy przystojniak i postanowiłam zagadać. Tańczył średnio, ale nadrabiał uśmiechem i żartem. Tak o to tańczyliśmy a ja z zamkniętymi oczami wyobrażałam, że miejsce niejakiego Nathana, bo tak właśnie miał na imię mój towarzysz, ...
    ... zajmuje Kirk. Procenty z alkoholu uderzyły mi do głowy i zaczęłam tańczyć bardziej zmysłowo, dotykać swojej szyi i ramion. Muskałam się po brzuchu i udach. Czułam jak mój kolega przybliżył się jeszcze bardziej a w głowie nadal widniał mi obraz Kirka. Silne ramię zaciskało się na mojej talii, gdy po chwili nagle coś nami szarpnęło. Ledwo utrzymałam się na nogach i szybko odwróciłam, aby sprawdzić, co się dzieje.
    
    To był szok! Spojrzałam w ciemne niczym węgiel oczy i myślałam, że zemdleje. Nagle pociemniało mi w oczach, ale szybko je przetarłam i jeszcze raz spojrzałam na Kirka.
    
    - Co pan tu robi? – Wyjąkałam.
    
    - Odsuń się od niej, palancie. – Wykrzyknął i popchnął Nathana.
    
    Kiedy mój nowy a raczej były znajomy sobie poszedł, Kirk złapał mnie za łokieć i niemal siłą wyciągnął z klubu. Kiedy chciałam coś powiedzieć, wpił się w moje usta i zaczął mocno całować. Poczułam jego język na swoim. Myśli mi gdzieś uleciały, a ja nie potrafiłam racjonalnie myśleć. Byłam pijana i taka szczęśliwa. Moje marzenie się spełnia. Poczułam jakby mi ktoś przypiął skrzydła. Objęłam go ciasno ramionami i oddałam pocałunek. To było niesamowite przeżycie. Czułam jak jego silne ramiona obejmują mnie ciasno, jak rękami obejmuje moje pośladki. Ścisnął je i poderwał mnie do góry. Natychmiast oplotłam go udami i mocniej objęłam za szyję.
    
    Przeszliśmy kawałek i po chwili poczułam brzeg jakiegoś stolika. Położył mnie na nim i opadł na moje ciało.
    
    - Przepraszam cię za wszystko, ale tak bardzo cię ...
«12...678...»