1. Przypadek (III)


    Data: 04.03.2024, Kategorie: londyn, początek, romantycznie, Autor: juliabe

    ... dziewczyny, jęknął rozczarowany:
    
    – Kurwa, naprawdę?
    
    Roześmiała się i zabrała się do rozsznurowywania butów, przeklinając w myślach swój dzisiejszy wybór. Ale skąd mogła wiedzieć, że ten wieczór naprawdę potoczy się tak, jak marzyła? Tristan nie próżnował, sięgnął do swojej torby w poszukiwaniu prezerwatyw, jednocześnie pozbywając się ubrania.
    
    Julia najszybciej, jak zdołała zdjęła buty i prawie całą resztę. Znalazła włącznik i korytarz zalało jasne światło. Chciała, by na nią patrzył i chciała go widzieć. Stanęła przed Tristanem w samej bieliźnie i, gdy tylko ich oczy przyzwyczaiły się już do nagłej jasności, rozpuściła włosy. Miękkie złote pukle opadły na plecy. Dzisiaj miała na sobie słodki niebieski zestaw w białe kropki. Tristan pokiwał głową z aprobatą.
    
    – Jesteś doskonała – mierzył ją wzrokiem, bezwstydnie zatrzymując się na dłużej na piersiach i biodrach. Czekała na jego ręce.
    
    – I ja nie mogę się na ciebie napatrzeć – wyszeptała Julia. Stała przed nim i też napawała się widokiem. Powiedziałaby, że jest piękny, ale pamiętała z dawnej przypadkowej rozmowy, że nienawidził, gdy tak o nim mówiono. Tristan stał oparty o ścianę przedpokoju. Wyglądał na spokojnego, patrzył na nią zadziornie spod półprzymkniętych powiek. Jedna ręka zwisała mu swobodnie wzdłuż boku, drugą leniwie gładził się po sztywnym fiucie.
    
    – Naprawdę? – zapytał kpiąco.
    
    – Jak posąg… – bezwiednie oblizała usta. Podobał mu się ten gest, bardzo. – Mógłbyś ze mną pracować. Choć pewnie ...
    ... kazaliby ci wyrwać włosy z klaty, a tego bym nie zniosła. Uwielbiam twoją owłosioną klatę! I brzuch…
    
    – Naprawdę? – upajał się jej zachwytem. Wyciągnęła ręce i dotknęła jego piersi. Dłonie spoczęły na twardych mięśniach, palcami zaczęła kreślić kółka na jego skórze, przeczesywać złote włosy, dotarła do brodawek. Mruknął z aprobatą. Zrobiła krok w jego kierunku. Przyciągnął ją do siebie i mocno pocałował.
    
    Julia czuła na brzuchu twardego członka. Ręce Tristana pewnie wędrowały po jej plecach w dół, wywołując rozkoszny dreszcz, i dotarły do majtek. Włożył je pod cienki materiał. Znów ściskał i ugniatał jej pośladki, ale teraz wreszcie nie krępowały ich żadne kurtki i spodnie. Sięgnął niżej i głębiej. Chciał poczuć, jak bardzo jest wilgotna – była mokra. Właśnie lizała i gryzła jego sutki, jęcząc przy tym coraz głośniej.
    
    Tristan przez chwilę rozważał możliwości zabawy, nie mógł się zdecydować. „Powoli, powoli, nie wszystko naraz”, musiał się uspokajać. Wreszcie sięgnął do zapięcia biustonosza i ściągnął go, po czym obrócił Julię i popchnął ją tak, że plecami przywarła ściany.
    
    – O, tak – wyszeptał. Julia była gotowa na wszystkie jego pomysły. Wiedział o tym doskonale. Jej piersi sterczały, czekając na jego dotyk. Schylił się i złapał zębami jedną brodawkę, zaczął ją kąsać, ssać i lizać. Ręce zajęły się jej ponętnym tyłkiem i drugą piersią. Julia oddychała coraz szybciej. Znowu złapała go za włosy, bawiła się miękkimi lokami, muskała płatki uszu, co bardzo mu się spodobało. ...
«12...8910...28»