1. Nowe oblicze starej przyjaźni (II)


    Data: 28.03.2024, Kategorie: bdsm Lesbijki Sex grupowy Autor: Literat

    Widownia teatru zapełniała się powoli. Wszystkie wejścia otwarte były na oścież i co chwila przechodziły przez nie kolejne grupy ludzi. Panowała radosna atmosfera. Raz po raz zaobserwować można było przytulających się i całujących ludzi. Nierzadko z kącików oczu sączyły się łzy wzruszenia. Ania siedziała w jednym z ostatnich rzędów i nerwowo poruszała się szukając wygodnej pozycji. Obecność Marka, jej narzeczonego i partnera od trzech lat nie uspokajała jej. Bała się. Wiedziała, że ta noc może skończyć się tragicznie. Mężczyzna co chwilę zadawał jej pytania, czy dużo przyjaciół widzi, czy kogoś rozpoznaje, jak rysują się plany na najbliższe godziny. Ania jednak zbywała go zdawkowymi odpowiedziami, coraz mocniej ściskając jego dłoń. Jej wzrok nieustannie wodził po grupach wchodzących. Co chwilę uśmiechała się i machała do kolejnych znajomych lecz robiła to odruchowo, wręcz niechętnie. Wiedziała, że w końcu ją zobaczy. Myśl ta jednocześnie ekscytowała ją i przerażała. Nie widziała jej od sześciu lat. Czy się zmieniła? Czy przyjdzie z kimś? Jak zachowa się wobec Marka i wobec wspólnych przyjaciół. Jak ona sama się zachowa. Nerwowo przełknęła ślinę. W końcu światła zaczęły przygasać. Czyżby jednak nie przyszła? Nie. To byłoby do niej niepodobne. Nagle stało się. Ani serce zaczęło bić mocniej, bowiem w drzwiach pojawiła się Kasia. Rozejrzała się po widowni, lecz ich wzrok się nie zbiegł. Gdy Kasia usadawiała się kilka rzędów niżej na scenę wszedł grubawy mężczyzna w czarnym ...
    ... garniturze i podszedł do mikrofonu.
    
    - Witam wszystkich absolwentów naszego wspaniałego liceum...
    
    Ania nie słyszała już nic. Wpatrywała się w ciemny kontur głowy Kasi, odcinający się do jasności sceny.
    
    Pierwsze spotkanie przebiegło jednak bardzo dyskretnie. Kasia w żaden sposób nie zdradziła się przed wspólnymi przyjaciółmi, ani przed Markiem. Gdy siedzieli wszyscy przy zarezerwowanym stoliku największego klubu w mieście również nie nastąpiło nic nadzwyczajnego. Lecz Ania nie mogła się skupić na teraźniejszości. Spojrzenia, które co chwila wymieniały mówiły jej, że również Kasia myśli o tym samym. Najpierw tamta noc, ta pierwsza. Później kolejne. W końcu wspólne wakacje, po których nie potrafiły patrzeć na siebie inaczej niż właśnie w „ten” sposób. To popsuło ich przyjaźń na długo. Doszły do punktu, gdzie stawało się to czymś więcej niż tylko zabawą. Obydwie tego nie chciały i po trosze żałowały, że tak potoczyła się ich przyjaźń. Jednak to spotkanie po kilku latach przywołało dawne namiętności. Szczególnie jego koniec. Gdy wszyscy już zbierali się do wyjścia Kasia poprosiła ją, aby poszła z nią do łazienki. Nie wiedziała co o tym myśleć. Czy chodzi tylko o rozmowę w cztery oczy, jeśli tak to na jaki temat. Czy aby nie na „ten” temat. Nie miałaby nic przeciw, nawet w duszy tego pragnęła, ale obecność Marka bardzo ją krępowała. Zdecydowała się jednak wyjść. Gdy tylko znalazły się w toalecie bez słowa spojrzały sobie prosto w oczy. Powoli zbliżyły się do siebie, dotknęły, w ...
«1234...8»