-
Czekoladowa Wenus [rework]
Data: 22.04.2024, Kategorie: czarna, delikatnie, uczucie, praca, sexual fiction, Autor: darjim
... byłoby nieporozumieniem. Otrząsnąłem się z tych wspomnień. Pati skończyła, osuszyła papierem, umyła ręce i stanęła tuż za mną obejmując mnie w pasie. Przytuliła buzię do mojej lewej łopatki. - Dobrze mi było, wiesz? - wyszeptała. - Mnie też. Spojrzałem na nasze odbicie w lustrze. Pięknie wyglądaliśmy. Wpatrywaliśmy się w ten odwrócony obraz bez słowa. Nie wiem ile to trwało, ale w końcu Patrycja przerwała milczenie: - O czym myślisz? - O pięknie tej chwili. Zachwycam się nią i zastanawiam się czy jest prawdziwa i boję się, że okaże się tylko snem, albo jednostkowym wydarzeniem, do którego będę wracał tylko we wspomnieniach - rozgadałem się na dobre - Bardzo bym chciał, żebyś była tu nie tylko tu i teraz, ale i jutro i jeszcze później... - zrobiłem pauzę, zaczerpnąłem oddechu i kontynuowałem to, co urodziło się w mojej głowie - nie wiem jakie będą kolejne dni, tygodnie, miesiące, ale jeżeli będą w połowie takie jak te, i nie chodzi mi tylko o seks, to oboje znajdziemy się w niebie, a raczej to niebo spadnie z wysokości wprost na nas. Milczała. - Jestem w tobie zakochany od dawna. I teraz już wiem, że... - Też cię kocham. Odwróciłem się twarzą do Pati. Objąłem ją mocno. - Kiedy kogoś kocham, to oddaję mu się cała i z całą pasją. - Odczułem to. Nadal byliśmy w łazience. Przysiadłem na brzegu wanny trzymając ręce na ramionach Patrycji. Przysunęła się do mnie jeszcze bliżej. Całowaliśmy swoje twarze. Pati schodziła pocałunkami w dół. ...
... Posuwała językiem po mojej szyi. Po chwili wróciła i znów w dół. Teraz ramiona i tors. Szarpnęła mocniej ręką i zerwała ze mnie ręcznik, którym byłem przewiązany w pasie. Byłem podniecony. Mój członek prężył się dumnie wystając jak pal spomiędzy gęstego owłosienia. Ujęła go w dłoń. Poruszała nią lekko by po chwili pocałować go w sam czubek. Otworzyła usta i pochłonęła go całego. Spojrzała na mnie z dołu. - Lubisz tak? - Ooo tak... - wysapałem. Właśnie nadpływała pierwsza fala rozkoszy. Miałem przymknięte powieki, ale patrzyłem co robi Pati. Mój penis znikał cały w jej ustach, by po chwili ukazać się znów w pełnej krasie. Warkoczyki Pati latały jak szalone w przód i w tył. Dłonie opierała na moich nogach. Drżałem w ekstazie. Wszystko zaczęło wirować przed oczami. Płynąłem, płynąłem... - Zaraz dojdę - odezwałem się. Wypuściła z ust mojego penisa, ale kontynuowała pieszczotę ręką. Wytrysnąłem obficie na wysokości jej piersi na koszulkę, którą wciąż miała na sobie. Znalazła się tam pierwsza i zaraz druga fala nasienia. Drżałem jakbym miał febrę. Pati otworzyła ponownie usta i wysysała resztę spermy. Mój mały karlał w jej ustach. Spojrzała na mnie. Po chwili spuściła wzrok i całowała sflaczałego penisa i moje nogi. - Cudowna jesteś - szepnąłem. Uniosłem jej brodę dłonią do góry. Potem podniosłem całą. Objąłem mocno. - Kocham cię - szepnąłem do jej ucha. Postaliśmy tak jeszcze chwilę. Lecz nagle myśl zapłonęła we mnie jak ogień. Porwałem Pati ...