1. Czekoladowa Wenus [rework]


    Data: 22.04.2024, Kategorie: czarna, delikatnie, uczucie, praca, sexual fiction, Autor: darjim

    ... na ręce i uniosłem do góry. Kopniakiem otworzyłem drzwi łazienki.
    
    Położyłem Pati na łóżku. Uklęknąłem przy niej. Pomogłem ściągnąć koszulkę i odrzuciłem ja ponownie na fotel.
    
    Całowałem brzuch Pati. Moje usta raz wędrowały w stronę górzystego terenu, by po chwili wrócić na wzgórek obrośnięty zmysłowym trójkącikiem czarnej jak smoła trawy. Jeden palec wsadziłem pomiędzy wargi sromowe. W środku Patrycja była już bardzo mokra. Poruszałem nim jakby to był penis. Kilka pchnięć, a Pati już jęczała zapamiętale.
    
    Wpakowałem swój język w pępek Pati, by od tego punktu wyznaczać nim mokre od śliny nowe drogi, którymi miałem podążać. Odwróciłem Pati tak, aby moja głowa znalazła się między jej nogami.
    
    Rozszerzyłem je, a następnie rozszerzyłem palcami jej srom. Dotknąłem językiem łechtaczki. Pati w tym momencie aż podskoczyła. Po chwili dotknąłem jej po raz drugi. Reakcja była nieco spokojniejsza, ale też zauważalna. I jeszcze raz. I jeszcze raz. Nie odrywałem od niej ust. Pati jęczała jakby była na torturach. Muszę przyznać, że była to genialna muzyka dla moich uszu.
    
    Język mój jak motyle skrzydło muskał delikatnie różowe wargi sromowe. Pati objęła nogami moją szyję. Jęknęła głośno.
    
    Mój język tonął w jej intymnym soku. Był niczym fala tsunami. Lubrykant rozlał się po języku uruchamiając kubki smakowe.
    
    Miałem w ustach najprawdziwszą esencję kobiety. To była istna ambrozja, życiodajny nektar. Spijałem łapczywie słodycz Patrycji. To był mój narkotyk, bez którego nie ...
    ... mogłem już żyć.
    
    Poranek nadal był w pełnym rozkwicie.
    
    Leżałem na lewym boku trzymając głowę między nogami Patrycji. Usnąłem, z pewnością usnąłem, ale kiedy otworzyłem oczy ujrzałem tuż przed nimi cipkę Pati. Był to jeden z piękniejszych widoków. Poza otwarciem oczu nie uczyniłem żadnego innego ruchu. Pati też chyba zapadła w sen. Jeśli o mnie chodzi to mógłbym tak już zostać aż do końca świata albo mojego końca.
    
    Sekundy leniwie mijały, a my trwaliśmy blisko siebie.
    
    Dotknąłem językiem warg sromowych Pati. Przez jej ciało przebiegł dreszcz. Intymny śluz zaschnął między jej wargami i stąd, myślę ta reakcja.
    
    Niedługo później Pati poruszyła się i otworzyła oczy.
    
    Poprawiłem się i ułożyłem twarzą przy twarzy.
    
    - Mamy coś w planach? - spytała cicho.
    
    - No nie wiem - zastanowiłem się chwilę - może najpierw wyjdziemy po prostu z łóżka...
    
    - Chce ci się?
    
    - Nie - moja reakcja była natychmiastowa - zbyt dobrze mi jest.
    
    - Mnie też. Jak to się stało, że nie wpadliśmy na siebie wcześniej?
    
    - Nie wiem, może dopiero teraz nadszedł nasz czas.
    
    - I niech trwa, prawda?
    
    - Prawda.
    
    Poleżeliśmy jeszcze kilka minut i nadludzkim wysiłkiem zwlekliśmy się wreszcie. Kilka jeszcze minut zabrała nam toaleta późno poranna i doprowadzenie się do względnego porządku.
    
    Zasiedliśmy do śniadania. Potem ja z pewną obawą włączyłem laptopa i komórkę. Tak jak się spodziewałem były maile od kolegów z pracy, ale nawet nie musiałem ich otwierać, aby domyślić się ich treści. Całość ...