1. Zodiaki – Baran (I)


    Data: 27.12.2019, Kategorie: randka, romantyczne tinder, squirt, Autor: PióroAteny

    ... Wsunęła obie dłonie w jego miękkie loki i przyciągnęła do siebie mocniej jego twarz, liżąc jego język i ocierając swoimi wargami o jego. Mruczała z głębi gardła i nieświadomie zaczęła się o niego ocierać, czując, że gorąca erekcja napiera na jej krocze, domagając się choć odrobiny tego, co działo się też wyżej. Szymon trzymał ją za biodra, przyciskając ją jednocześnie do siebie. Zdecydowanie częściej to on dominował i choć była to miła odmiana, czuł potrzebę, żeby także mieć coś “do powiedzenia”, więc sięgnął dłońmi do zapięcia jej biustonosza i jednym, sprawnym ruchem go rozpiął, a ona, w pełni z nim współpracując ściągnęła go z siebie, nie przestając go całować. Wciąż ją trzymając, mężczyzna przekręcił się, żeby ona się położyła, a on nad nią zawisł. Przywitała zmianę tej sytuacji cichym westchnięciem, więc szybko znów zakrył jej usta swoimi, wpijając się w nie głęboko. Podpierając się łokciem o kanapę, dłonią drugiej ręki przykrył jej pierś, rozpoczynając delikatny masaż, który wyraźnie jej się spodobał. Przyszczypywał lekko palcami jej sutek, nie chcąc zrobić jej krzywdy, na co ona pojękiwała wdzięcznie, niespokojnie poruszając przy tym biodrami. Wypychała je ku górze, by móc otrzeć się o niego najwrażliwszą częścią swojego ciała. Szymon przerwał pocałunek i popatrzył na kobietę, która oddychała ciężko, a na jej twarzy wykwitły piękne rumieńce. Bardzo chciał jej sprawić przyjemność, więc położył palce na jej ustach, a ona natychmiast rozwarła je w niemym zaproszeniu. ...
    ... Zaczęła ssać jego palce, odważnie patrząc mu w oczy, przez co jego penis drgnął niecierpliwie, chcąc doświadczyć tego samego. Lidia poczuła to, więc znów wypchnęła biodra do góry i otarła się leniwie, seksownie o jego erekcje. Lizała jego palce zapamiętale, pieszcząc go miękkim językiem, jednak on nie pozwolił jej na to zbyt długo. Zabrał dłoń od jej twarzy i wsunął dłoń pod jej majtki, szukając łechtaczki. Przez chwilę przesuwał opuszkami po wilgotnych fałdkach skóry, rozchylając je i zapoznając się z nimi, gdy wreszcie odnalazł nabrzmiałą
    
    Zaczął krążyć palcami dookoła niej, nie naciskając bezpośrednio, co wydusiło z Lidii głośny jęk przyjemności. Szymon zsunął się nieco niżej i przykrył ustami sutek kobiety, który zaczął okrążać i trącać językiem, starając się zachować taki sam rytm w obu pieszczotach. Kątem oka widział, że Lidia aż chwyciła dłonią stolik kawowy i zacisnęła na nim palce tak mocno, że zbielały jej kostki. Jej labia stawała się coraz wilgoniejsza, a biodra poruszały coraz bardziej niecierpliwie, zachęcając go do pójścia dalej.
    
    – Palce… Włóż je… – wyszeptała między jękami, co wywołało u Szymona aż gęsią skórkę z podniecenia. Nie wahał się ani chwili i zsunął opuszek wprost do jej wilgotnej, miękkiej pochwy. Była gorąca od środka, a mokre odgłosy pobudzały całe jego ciało do pośpiechu. – Jeszcze jeden…
    
    – Jak sobie życzysz – odpowiedział, jak wypuścił z ust jej sutek. Chciał się jej przypatrzeć, gdy wkładał w nią drugi palec, którymi od razu zaczął ...
«12...91011...»