-
Tajemnicza księga V
Data: 24.10.2025, Kategorie: Nastolatki Twoje opowiadania Autor: Czarodziej
Cz. 5 Wyjazd do kraju. Jak zostałem rekinem? Następnego dnia wybrałem się na wycieczkę rowerową. Przejechałem chyba z dziesięć kilometrów i postanowiłem chwilę odpocząć. Zatrzymałem się na skraju lasu i wydmy, siadając na rozgrzanym słońcem kamieniu. Patrzyłem na może i co mnie dziwiło całkowicie pustą w tym miejscu plażę. Ściągnąłem przepoconą koszulkę i spodnie, pozostając jedynie w spodenkach do kąpieli. Nagle na dróżce, którą przyjechałem zauważyłem idącą w moim kierunku dziewczynę. Szybko poznałem, że ma na imię Madzia i pochodzi z pobliskiej wioski, że ma prawie szesnaście lat i co mnie zdziwiło najbardziej, jest całkowicie dziewicza. Znaczyło to ni mniej ni więcej, że zupełnie nic nie wie o seksie. Ośmieliłem ją zaklęciem i pozbawiłem jakichkolwiek oporów. Wzbudziłem też poczucie ciekawości i chęci poznania mnie. Oczywiście w zamiarze miałem ostre wyruchanie tej nastolatki. A co pan tu robi? Tutaj nigdy nikt nie trafia – zagadnęła podchodząc. A dzisiaj ja trafiłem. Chyba los tak chciał żebym mógł spotkać taką piękność jak ty – odpowiedziałem przyglądając teraz jej się z bliska. Miała niewiele ponad metr pięćdziesiąt wzrostu i była drobniutka. Do tego jej śliczną buzię otaczały długie do pupy, czarne włosy. Sukieneczkę zapinaną z przodu na guziczki wypychały na piersi chyba niezbyt wielkie cycuszki a jej długość ledwo co zakrywała majteczki i odsłaniała, kształtne uda. Jak pan chce może pan się koło mnie poopalać – zaproponowała ku mojej uciesze. Chętnie ...
... ale nie mam koca ani leżaka – ucieszyłem się. Ja kładę się na samym piasku a potem spłukuję go w morzu – uśmiechnęła się do mnie uroczo. To ja też tak mogę zrobić – zaczepiłem rower i poszedłem za nią na plażę. W połowie drogi do morza zdjęła sukieneczkę i ukazało mi się jej cudownie opalone na ciemny brąz ciało. Miała na sobie skromniutkie, żółte bikini. Takie, że zarówno staniczek wypchany jej małymi cycuszkami o miseczce na oko „B”, jak i majteczki wystarczyłoby pociagnąć za jedną tasiemkę aby ich się pozbyć z figurki. Położyłem się obok niej i chwilę milczeliśmy. Myśli pan, że jestem ładna? – spytała nagle Madzia. – Jesteś wspaniała – powiedziałem, czując nerwową gulę w gardle. – Jesteś bardzo piękną dziewczyną, Madziu. Dziewczyna potrząsnęła głową, a jej gardło się napięło. — Nie jestem. Moje dwie koleżanki są ładne. Chwyciłem ją za ramię, żeby przestała. Wpatrywała się w ziemię, znów wyglądając na zakłopotaną. – Jesteś ładna, Madziu – powiedziałem. – Nie powinnaś być dla siebie tak surowa. Ująłem jej podbródek w dłonie i podniosłem czarną główkę w górę, żeby spojrzała mi w oczy - Tam, skąd pochodzę, umieszczają dziewczyny takie jak ty w czasopismach modowych. Wydawała się zafascynowana tą koncepcją. Nie mam modnych i ładnych ubrań. Czy i tak by mnie tam umieścili, nawet bez ubrania. Cóż, być może. Są takie magazyny, w których dziewczyny w ogóle nie noszą ubrań. Tylko nie wiem czy nie jesteś na takie zdjęcia za młoda, bo ile ty masz lat? - spytałem ...