-
Przygody mężatki 5
Data: 11.07.2020, Autor: horus33
... współczułam tej nocy, ale jest dużym chłopcem poradzi sobie. Daria wylosowała Bartka, a Marcie został już tylko Olek. Wszystkim jakby ulżyło, atmosfera zrobiła się bardziej luźniejsza. Poczułam na sobie taksujący wzrok Stefana i naszła mnie ochota by z nim poigrać. Niby poprawiając się na kanapie podciągnęłam sukienkę powyżej kolan rozchylając je jednocześnie. Jestem pewna, że było widać majtki, ale nie martwiło mnie to. Za chwilę i tak zobaczy mnie bez żadnej szmatki. - Mam pomysł – zaczęłam pod wpływem impulsu – może my dziewczyny pójdziemy już teraz przygotować się, a wy dołączycie do nas za powiedzmy dwadzieścia minut. Wszyscy ochoczo przystali na tę propozycję, bo nikt nie wiedział jak zacząć. Wstałam i udałam się do łazienki. Było bardzo gorąco i chociaż jeszcze nie spociłam za bardzo, to jednak wolałam się trochę odświeżyć. Tuż przed łazienką dogoniła mnie Marta. - Mogę wejść z tobą? Stresuję się jak cholera i nie chcę czekać. - Pewnie. Muszę się tylko odświeżyć. Zamknęłyśmy się w środku, a ja zobaczywszy wielki i luksusowy prysznic postanowiłam nie bawić się w półśrodki tylko wypluskać cała. Szybko ściągnęłam z siebie ciuchy i już miałam wejść, gdy wyłapałam wzrok Marty. Stała przed lustrem, ale obserwowała w nim mnie. Wyglądała jakby zastygła, sparaliżowana moją nagością. - Przepraszam, nie pomyślałam, że będzie ci to przeszkadzać – powiedziałam zawstydzona. - Nie przeszkadza mi twoja nagość, po prostu wyglądasz tak dobrze. Znałam cię tyle ...
... lat i nigdy nie pomyślałabym, że masz tak świetne ciało. Tak w ogóle to jesteś ostatnio jakaś taka pewna siebie. Kurczę aż bije od ciebie taki magnetyzm, seksapil, nie wiem jak to nazwać. A spójrz tylko na mnie. Co ja mogę zaoferować? Chuda, prawie bez piersi i tyłka. A ty? Widzę jak wszyscy faceci śledzą cię wzrokiem, szczególnie Stefan – w jej oczach stanęły łzy. - Nie robię tego specjalnie – jęknęłam zrozpaczona. - Wiem, że nie, ale boję się. Ostatnio byłaś z Olkiem, a jak ja mam po tobie… będzie mnie porównywał. Ramiona opadły mi widząc jak ta miła, ale co tu dużo mówić, zbyt cicha kobieta płacze. A nawet ten płacz był bezgłośny, tylko łzy ciekły po policzkach rozmazując tusz. Objęłam ją i przytuliłam do nagich piersi, czując jak wstrząsają nią dreszcze. - Ja myślałam, że to dobry pomysł, że dam radę. Myślałam, że zdobędę trochę pewności siebie i z Michałem było… dobrze, bardzo dobrze, ale teraz chyba nie dam już rady dłużej udawać. Nie wiedziałam co robić. Słowami mogłam ją przekonać i dodać otuchy, ale to pewnie by trwało, a nie mieliśmy zbyt wiele czasu. Kolejny niezrozumiały impuls kazał mi podnieść jej brodę i pocałować. Usta miała miękkie, czułam na nich sól z jej łez. Skubnęłam delikatnie jej górną wargę, a ona rozchyliła usta, jej ciało rozluźniło się, zmiękło. Wsunęłam na próbę język między jej wargi, musnęłam porcelanowe zęby, dotknęłam języczka. Marta westchnęła.Za daleko pomyślałam i odsunęłam się od niej. - Chodź umyjemy się i zrobimy na ...