1. Czas grozy (I)


    Data: 26.08.2020, Kategorie: historia, wikingowie, łoże, propozycja, dama, Autor: historyczka

    ... niebywałe, to o co ja proszę, ale proszę mi uwierzyć, że to mniejsze zło, ale nawet to nie jest dobre słowo, to przyjemne rozwiązanie, dla wszystkich dobre, i dla mojej drużyny i dla miłościwej pani, bo taka kobietka jak pani, nie powinna się marnować, pani Martha, te piersi i ten zadek… och pani nawet nie wie jakie skarby posiada… i proszę sobie wyobrazić, jak lepiej będą walczyć moi rycerze, i to dla pani, a nie dla króla i żołdu…
    
    Milczy znowu patrząc na ma kobietę co raz blednącą co raz zarumienioną
    
    - Ja nawet myślę, że ten żołd to i pewnie trafi w pani ręce… i proszę tutaj w ramach gwarancji moich najlepszych intencji, żeby pani wynagrodzić tą nieprzyjemną rozmowę, proszę oto mieszek srebra… - rzuca ciężki woreczek na Marthy łoże – i coś więcej dodam, na dowód, że mnie nie chodzi o mnie, o mój interes, widzi pani Martha, ja bym teraz mógł Pannę sam wziął teraz i wykorzystał, ale nie zrobię tego, żeby Pani zrozumiała moje intencje… chodzi o zamek i moją drużynę i zapewnienie ochrony, o nic więcej
    
    Podchodzi o krok, a Martha odchodzi o krok, czując kamienną ścianę za plecami, wiedząc, że nie ma już więcej miejsca za nią, zaś przed nią stoi on, rycerz patrolu królewskiego, postawny, brutalny i bezwzględny Albert.
    
    - Co do pani pomysłu, jeżeli pani Martha chce się sprzeciwiać w słowach, to oczywiście może pani, ale proszę mi uwierzyć, że nikt nie usłyszy pani ani moich rycerzy, a to dlatego, że po obu stronach pani pokoju to my stacjonujemy, to nasze patrolowe ...
    ... pokoiki, gdzie moi rycerze którzy mają obowiązek straży, stacjonują. Tutaj nikt nie chodzi, bo to, że tak powiem, zaułek…. w sumie to mogę rzec, że to ja zajmuję się zakwaterowaniem i to z mojego rozkazu pani tutaj trafiła. Ja bym jednak wskazywał, aby pani miłościwa nie była zbyt głośna, bo to może rozjuszyć innych rycerzy, którzy muszą czekać swojej kolei, a oferta moja to jeden rycerz na noc…. Żeby pani, moja najdroższa, nie przemęczyła się i była w jak najlepszych humorach zawsze każdego poranka...
    
    Dowódca patrzy się z podnieceniem prosto w oczy kobiety:
    
    -A jeżeli pani boi się zbrzuchacić, to radzę odwiedzić na podwórzu mieszka wiedźma, ona poradzi na ten problem o ile pani go ma….
    
    Rycerz zakończył swoje przemówienie. Wziął rękę damulki i delikatnie ucałował.
    
    - Jest pani wspaniałą niewiastą… uczyni pani wiele dobrego… proszę więc zostawić drzwi otwarte dzisiejszej nocy. My już się całą resztą zajmiemy. A teraz proszę się przebrać i udać na wieczerzę. Nie ma pani miłościwa zbyt wiele czasu. Widzę, że Philipp już idzie z córkami na sali kominkowej ….
    
    Powoli, nie odwracając się wychodzi z małej komnatki i zamyka za sobą drzwi.
    
    Rozemocjonowana Martha biła się z myślami.
    
    „Dlaczego nie odpowiedział na moje pytanie??? Zachował się tak, jakbym już wyraziła zgodę na oddawanie się im po kolei… A przecie zapytałam o to ile mam czasu na zastanowienie się… jakby zupełnie zignorował moje pytanie…”
    
    Niewiasta rozebrała się, by przyodziać na wieczerzę najpiękniejszą z ...
«12...91011...15»