1. "Czlowiek", akt 2 "Cesarzowa" (3/3)


    Data: 31.08.2020, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz

    Już następnego dnia, na chwile po otworzeniu drzwi i ledwie zaczęcia porządkowania papierów, te otworzyły się gwałtownie a sama Cesarzowa stanęła w nich napięta jak struna, która eksploduje. Teatralnie odetchnąłem i wróciłem do sortowania ściągawek na temat wstępu do podwieszek. W jaki sposób prowadzić liny na ciele, o konieczności wyboru środka ciężkości i tym, żeby zabezpieczyć podłogę.- Powiedz, czego chcesz. - podeszła do biurka i walnęła w nie mocno obiema dłoniami – Czego ty chcesz?! Mam wleźć teraz pod blat i wziąć twoją małą fujarkę do pyska, żebyś mi się spuścił do gardła albo na twarz? A może zdjąć majtki, byś mnie wyruchał w dupę na tym swoim foteliku?! - krzyczała, ale nawet na nią nie patrzałem – Gadaj! Co mam zrobić, żebyś zniknął i już więcej się nie pojawiał, nie mieszając w to mojego ojca! - nadal krzyczała, waląc dłoniami o blat- Lead, mój drogi. - zwróciłem się do niebieskowłosego – Zrób sobie kwadrans przerwy, a potem przynieś mi kawę, dobrze? Chciałbym porozmawiać na osobności. Raczej nie będziesz musiał mówić jej o tej rozmowie, skoro sama tu jest. - odpowiedział mi przestraszonym kiwnięciem głową i wyszedł, zamykając drzwi – Wyobraź sobie, że siedzisz sobie spokojnie i szykujesz się do pracy, a tu wpada typ, drący się na Ciebie i oferujący Ci minetę albo możliwość wsadzenia strap-ona w dupę. Niemiłe, nie?- Skończ te gierki i gadaj! - ryknęła ponownie – Co mam zrobić, żeby już w życiu nie usłyszała o kimś, kto nazywa się Konrad i je niszczy! - dopiero ...
    ... teraz na nią spojrzałem i jej twarz oblał cień strachu- W mojej sypialni siedzi taka, która też była przekonana, że jest gotowa na wszystko. - zacząłem wolno, spokojnie – Od kiedy została użyta do zaprezentowania, jak rozciągliwy potrafi być odbyt przy użyciu trzech włączonych wibratorów i kilku piłek tenisowych prawdopodobnie żałuje swoich słów, ale nie powie o tym, bo lepiej móc to robić, niż nie móc niczego. - opuściłem z powrotem głowę w papiery – Ty jednak jesteś córką mojego przyjaciela, a nie poszukiwaczką wrażeń. Nadal mogę Ci coś zaoferować, ale będziesz musiała się zgodzić teraz albo nadal cierpieć przez kolejny miesiąc. - uniosłem dłoń – Nie, nie wchodź w to w ciemno. Nie bądź tak głupia i pyszna.- Przywiążesz mnie do jakiegoś kozła i wyruchasz? Proszę bardzo, jestem gotowa. - już nie brzmiała tak groźnie, ale nadal była wściekła i zrozpaczona – A może zawiesisz na jakiejś uprzęży, spętaną?- Nawet nie mam zamiaru Cię dotykać bardziej, niż ściskając twoją dłoń, lub jeśli wyrazisz taką chęć, przytulając po przyjacielsku. - odparłem, znudzony – Nie jesteś w moim typie, w dodatku po co, skoro nie interesują Cię fiuty? - znów uniosłem wzrok – Wieczorem, powiedzmy koło osiemnastej, przyjedziesz do willi. Ale nie z wielkim wejściem, masz być całkowicie dyskretna i nawet Julia nie będzie wiedziała, że nas odwiedzasz. Przyjdziesz do naszego pokoju i nie, nie myśl, że to zaproszenie do trójkąta. Dei Cię rozbierze, zaprowadzi do wanny i dokładnie umyje, a w razie potrzeb, ...
«1234...9»