1. "Czlowiek", akt 2 "Cesarzowa" (3/3)


    Data: 31.08.2020, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz

    ... usunie włoski. Twoje ciało będzie gładkie jak u dziewczynki. Potem da Ci ubrania, inne niż te wszelkie markowe szmaty, warte więcej niż auto mojego ojca i umaluje po swojemu, może nawet uczesze. Będę z wami cały czas, ale pięć kroków dystansu, ubrany z rękami przy sobie. Kiedy ona skończy, zabiorę Cię do kogoś, z kim będziesz w nocy się kochać. Nie możesz mu niczego zabronić, jak mają to w zwyczaju lalunie z zielonego. Będę cały czas przy tobie, póki będziesz przytomna. Rano zaś przyjdziesz z powrotem do nas i jeśli nadal będziesz pewna tych słów, a nie będzie w nich brzmiała gówniana rozpacz dziecka, któremu zabroniłem jeść słodyczy wieczorem, w ciągu pół godziny zniknę i nawet twój ojciec nie będzie się ze mną więcej kontaktował. Jeśli jednak przyjdziesz i powiesz cokolwiek innego, do końca miesiąca nie chcę słyszeć żadnych, ale to absolutnie żadnych pretensji z twojej strony. Przeciwnie, będziesz regularnie przyjeżdżać czy to na kolacje, czy brunch, co wolisz i traktowała mnie dokładnie tak jak twój ojciec przez cały sierpień, aż do mojego wyjazdu, gdy „wszystko wróci do normy”. No, ewentualnie zaopiekujesz się moją Deirdre, po tym jak wyjadę.- Kobieta czy mężczyzna? - zapytała, patrząc na mnie- Kobieta. Jedna, uprzedzę pytanie. - odpowiedziałem – Będziesz częściowo mogła wpływać na przebieg, ale nie licz na to, że pójdzie tak jak z Leah, gdzie masz wyłączność inicjatywy.- Napsułeś mi dość krwi, że musiałabym być skończoną idiotką, by się nie zgodzić. - odparła, nawet ...
    ... nie mrugając – Lepiej uprzedź tą swoją rudą, że nie lubię spóźnień. - wyszła, równie gwałtownie co weszłaBiedna, przerażająco biedna cesarzowa. Sama rozchyliła swoje zdobione złotem i klejnotami szaty, podnosząc właśnie dupsko z siedziska. Lead wrócił i popatrzał na mnie pytająco, gdy odłożyłem tablet.- Wieczorem i jutro będzie wreszcie chłodniej. - powiedziałem – Będzie piękna, deszczowa pogoda. Zrobimy sobie więc jutro wolne, co? - wydawał się zdziwiony – A, jeśli nadal potrafisz trzymać swój język i palce z dala od jej krocza, to możesz spędzić calutki dzień z Astrid. Z pewnością się ucieszy, bo ja i Dei nie będziemy mieli dla niej zbyt dużo czasu. Powiedzmy, że będziemy go potrzebowali znacznie więcej dla siebie.Na pół godziny przed umówionym spotkaniem, Dei wróciła chichocząc z zadowolenia. Niemal wlazła na mnie, wciskając mi swój język do ust i całując i wciskając kolana w brzuch. Dopiero po chwili, kiedy przerwała rzuciła tylko przesłodko „niemal jej zazdroszczę, ale potem przypominam sobie, co będzie jutro… Chyba, że z tej dużej chmurki będzie mały deszcz.” Z sekundową dokładnością rozległo się pukanie, a po chwili weszła do środka Anita. Wyglądała na naprawdę niezadowoloną. Specjalnie pozwoliliśmy Astrid wziąć Hannah i Leada do naszej dawnej sypialni, by być tylko w trójkę.- Pozwól, że zaczniemy bardziej w jego stylu, czyli bez jakiś wytrawnych podchodów. - powiedziała ruda, podnosząc się z łóżka i podeszła do niej – Wolisz, żebym Cię rozebrała czy chcesz na ostatnią ...
«1234...9»