1. Mroczny kamień (XI)


    Data: 01.09.2020, Autor: C10H12N2O

    ... mała, że jej brzuch wyglądał na jeszcze większy i okrąglejszy niż u innych kobiet w ciąży. Potarła kamień i wkrótce jej żołądek jarzył się tak, jak jej mamy.
    
    – Ostatnio uprawiałam najlepszy seks w moim życiu. Chciałabym, żebyście wszystkie mogły znaleźć kogoś, kto zadba w taki sposób również o was.
    
    – Teraz Aleksandro?
    
    Laura zmarszczyła brwi patrząc na nią.
    
    Aneta patrzyła na matkę i córkę. Z minuty na minutę robiło się coraz dziwniej.
    
    – Mój Darek bardzo się o mnie troszczy – powiedziała Kinga.
    
    – Masz szczęście.
    
    Ola spojrzała na Kingę i posłała jej protekcjonalny uśmiech. Upuściła koszulę i podała kamień Patrycji.
    
    Patrycja wstała, uniosła sukienkę i potarła kamieniem o swój biały jak lilia brzuch.
    
    – Chciałabym, żeby mój mąż sprawił, że poczuję się tak, jak poczuła się Aleksandra.
    
    Niektóre panie się zaśmiały. Podobnie jak Kinga, brzuch Patrycji nie świecił, ale ona wciąż pocierała i pocierała. W końcu Malwina musiała odebrać jej kamień.
    
    Malwina wykonała co było trzeba, po czym przyszła kolej na Jolę. Oba brzuchy lśniły. Wyglądało na to, że pulsujące światło dochodziło z ich wnętrza. Bardzo dziwna iluzja.
    
    Kiedy przyszła kolej na Anetę, wzięła kamień i wstała. Skała wydawała się bardzo gorąca gdy trzymała ją w dłoni. Może to przez całe to pocieranie. Zwykle była dość nieśmiała ze swoim pulchnym ciałem, ale podniosła sukienkę jak pozostałe kobiety. Potarła kamień o brzuch. Ciepło opuściło kamień i przeszło przez nią. Miała zamiar powiedzieć, że ...
    ... żałowała, że nie jest w domu z mężem i córką. Ale ta myśl zniknęła. Stała przed kanapą i bez słowa pocierała i masowała brzuch. To było takie przyjemne. Spojrzała w dół i jedyny blask pochodził od tej skały.
    
    – W porządku. Może później spełnimy twoje życzenie.
    
    Laura wyciągnęła rękę i odebrała jej kamień. Trzymała go w dłoni. Szybko blask stał się tak jasny, iż kobiety uznały, że nie mogą na niego patrzeć.
    
    – Patrycja?
    
    Laura położyła kamień na stoliku do kawy i przykryła go pledem z kanapy. Pomogło to w w stłumieniu niesamowitego blasku, ale słabe światło przedarł się przez koc.
    
    – Tak?
    
    Niebieckie oczy Patrycji były delikatnie zaszklone.
    
    – Pokój mojego syna jest na górze.
    
    Laura wskazała za nią.
    
    – Drugie drzwi po lewej.
    
    – W porządku?
    
    Patrycja uśmiechnęła się uprzejmie do Laury.
    
    – Zagramy w nową grę. Każda kobieta po kolei wejdzie na górę i rozegra zawody z Pawłem. Kto go pokona, wygra dużą nagrodę.
    
    – O co chodzi?
    
    Patrycja wstała, odgarnęła blond włosy za ramiona i podeszła do schodów.
    
    – Jego wybór - powiedziała Laura.
    
    – Powodzenia.
    
    Bez słowa Patrycja weszła po schodach.
    
    – Co robimy, kiedy będą się bawić?
    
    Aneta ponownie potrząsnęła głową, próbując oczyścić swój umysł. Ciepło z tej skały utrzymywało się w jej ciele. Jej pochwa była wilgotna, tak jak gdy z mężem tuż przed ich cotygodniowym, piątkowym seksem.
    
    – Wszyscy możemy rozmawiać i plotkować na temat małej dziewczynki, kiedy ona jest na górze.
    
    Laura poruszyła tyłkiem ...
«12...8910...»