-
Mroczny kamień (XI)
Data: 01.09.2020, Autor: C10H12N2O
... kamień, czerwony blask odbijał się w jej ciemnych oczach. – Nie chcę zepsuć niespodzianki. – odparła Laura. – Jolu, czy możesz być tak kochana i zasunąć zasłony? W tej grze potrzebujemy odrobiny ciemności. – Oczywiście. Jola z wysiłkiem wstała i podeszła do wielkich frontowych okien. Zaciągnęła zasłony. Podeszła do bocznych zasłon i też je zaciągnęła. – Czy moglibyśmy zostawić jedno odsłonięte? Aneta rozejrzała się nerwowo po pokoju. Wydawało się, że wszystkie inne kobiety dobrze się bawią. Czy nikt inny nie wyczuł, że coś jest nie tak? Salon przeszedł z jasnego, wesołego miejsca w ponure pomieszczenie pełne zalegających cieni. Jola wróciła na kanapę, usiadła obok Anety i poklepała ją po udzie. Aneta skrzywiła się lekko na ten przyjazny kontakt. – W tej grze zasłony muszą być zasłonięte. Ale nie martw się, to nie jest takie straszne. Laura wstała i prawą ręką uniosła sukienkę do piersi. Opuściła lewą rękę z kamieniem do odsłoniętego brzucha. Oczy Anety prawie wyszły jej z orbit. Z pokoju zapanowała dziwna atmosfera, ale nie spodziewała się tego po ich szlachetnej gospodyni. – Co robisz? Kinga uniosła brwi, autentycznie zaciekawiona. To był jej pierwszy na tego rodzaju imprezie. Może to było normalne? Laura masowała kolistymi ruchami i w ciągu kilku sekund w jej brzuchu rozrósł się czerwony, świecący puls, dopasowując się do rytmu kamienia. Jej twarz nabrała przyjemnego spokoju, jakby spacerowała spokojnie po pięknym ogrodzie. – ...
... Chciałabym aby moje dzieci znajdowały szczęście z kobietami w tym pokoju. Laura opuściła sukienkę z powrotem na kolana i podała kamień Kindze, siedzącej po jej prawej stronie. – Teraz pocierasz się i życzysz. Aneta zamrugała. Laura sformułowała to życzenie w dziwny sposób. Brzmiało to tak, jakby kobiety w tym pokoju przyniosły szczęście jej dzieciom. Aneta lekko potrząsnęła głową, jej umysł był odrobinę zamroczony. Czy w salonie zrobiło się duszno? – To niezła sztuczka - powiedziała Patrycja. – Co mam z tym zrobić? Kinga wzięła kamień w swoją ciemną dłoń. – Pomyśl życzenie. Laura usiadła na swoim składanym krześle i położyła ręce na spuchniętym brzuchu. Uważnie obserwowała Kingę. – W porządku. Myślę, że rozumiem. Kinga wstała i podniosła sukienkę. Aneta była zachwycona płaskim brzuchem Kingi. Jej majtki były czarnym, koronkowym paskiem materiału. Może Kinga miała randkę ze swoim chłopakiem po przyjęciu. – Chciałabym… Kinga rozejrzała się po pokoju, pocierając kamieniem o płaski brzuch. Ogarnęło ją ciepło. Nagle poczuła się tak zrelaksowana. Spojrzała w dół, ale w jej brzuchu nie było żarzącego się światła, jak u Laury. Nie była pewna, jak działa ta sztuczka. Chciałabym, żeby mój chłopak, Darek, zabrał mnie dziś wieczorem w jakieś ekskluzywne miejsce. Podała kamień Oli i upuściła sukienkę. Kinga usiadła. Na jej czole pojawiła się kropla potu. – Moja kolej. Ola wstała, podniosła bluzkę, by odsłonić swój niemożliwie okrągły brzuch. Była tak ...