1. Amok


    Data: 08.09.2020, Kategorie: Zdrada Sex grupowy Brutalny sex Autor: Pannaminua

    ... goleniem uwinęli się nadzwyczaj sprawnie, nie oszczędzając żadnego włoska, pozostawiając skórę gładką i co najważniejsze bez zacięć. Na koniec podali mi lusterko, abym mogła właściwie docenić ich dzieło. W lusterku ujrzałam nie tylko piękną, regularną, różową w środku szparkę z wystającym z niej guziczkiem clitoris i otoczoną fałdką białej (tak naprawdę to teraz lekko zaczerwienionej) delikatnej skóry, lecz także dwa skierowane do niej z dwóch stron sztywne penisy. Widok ten przypomniał mi o tym, co jeszcze miało mnie czekać tego wieczora i wywołał takie podniecenie, że nogi ponownie ugięły się pode mną, tym razem na tyle mocno, że obaj musieli mnie podtrzymać, żebym nie upadła. Potem odkręcili wodę i dokładnie umyli całe moje ciało, na dłużej zatrzymując się przy cyckach (zgodnie uznali je za duże i wyjątkowo piękne) i oczywiście świeżo ogolonej cipce. Ja w tym czasie powoli odjeżdżałam z podniecenia, przez co ledwo dałam radę odwdzięczyć się w pieszczotach, drżącymi rękami myjąc ich cały czas gotowe na dalszą część atrakcji członki. Musieli pomóc mi wyjść z wanny i wytrzeć mnie ręcznikiem, bo już prawie osuwałam się omdlała z podniecenia. Zrobili to zresztą niedokładnie, bo im także zaczęło się już spieszyć.
    
    - Dobra, znajdźmy jakieś łóżko – rzucił jeden z nich.
    
    Po tych słowach straciłam kontakt z rzeczywistością, tak jakby do moich żył dostał się jakiś narkotyk, jakaś heroina absolutnego, bezwarunkowego pożądania. Liczyło się tylko jedno – pieprzyć się, pierdolić, ...
    ... ruchać z nimi bez końca, bez opamiętania, ssać ich kutasy, masować je cycami, wsadzać je sobie do pizdy, ujeżdżać, czuć ich wypełniające mnie członki, ich podniecenie, ich gorące oddechy na moim karku, ich spermę na brzuchu... Następne pół godziny było dla mnie jak sen, wyrazista odwrotność koszmaru, zamiast strachem wypełnionego erotyczną ekstazą, zamiast chęcią przebudzenia – chucią i promiskuityczną rozkoszą. Pół godziny, po której, mimo całej oniryczności, pozostało mi bardzo plastyczne i dokładne wspomnienie, które do dziś jest w stanie doprowadzić mnie do orgazmu.
    
    ...
    
    Biorą mnie na ręce i wynoszą z łazienki, jakby nieśli na krześle, trzymając za uda i podpierając plecy. Głowę mam odchyloną do tyłu, nie kontroluję swojego ciała. Muszą mnie nieść, bo nie jestem w stanie iść samodzielnie. Omdlałe uda i wyczekujące rozkoszy mięśnie krocza nie mogą utrzymać reszty ciała. Ich sterczące członki ocierają się o moje pośladki, co potęguje podniecenie. Wnoszą mnie do pustego pokoju i kładą na szerokim, lecz dość niskim łóżku, tak że stopy opieram na podłodze. Nic nie mówią, ja też nie, zresztą nawet gdybym chciała nie zdołałabym wypowiedzieć słowa. Rozkładam tylko szeroko nogi, aby choć trochę ulżyć rosnącemu w kroczu napięciu, a zarazem dać im jak najlepszy dostęp do mojej świeżo ogolonej cipki. Pierwszy klęka na podłodze pomiędzy moimi nogami i zaczyna całować moje uda zbliżając się powoli do nabrzmiałej i wilgotnej dziurki. Uda zaczynają spazmatycznie podrygiwać wprawiając w ...
«1234...17»