-
Z brzuszkiem w 9 miesiącu
Data: 24.09.2020, Kategorie: ciąża, wspomnienia, Autor: Radeck
... te rzeczy, które dla niej kupiłem, to uściskała i ucałowała mnie i od razu zaczęła je przymierzać. - Jaka śliczna bielizna, też nowy stanik. Zafascynowana rozpakowywała, oglądała i od razu przymierzała. Stojąc w majtkach spojrzała na mnie mówiąc, - O przepraszam, tak się tym zachwyciłam, że zapomniałam, że jesteś tutaj i patrzysz na mnie, na taką grubą... - Piękną kobietę - dokończyłem to, co ona zaczęła mówić. - Naprawdę tak uważasz? Uśmiechnęła się. - Nie przeszkadza tobie, że jestem niska i taka gruba? - Jesteś bardzo piękna - odpowiedziałem wstałem i ucałowałem ją. Przypomniało mi się, jak daleko zabrnąłem w swych pieszczotach przed południem. Gdy nam przeszkodziła jej córeczka. Przyglądając się jej teraz, jak przymierzała te rzeczy, byłem coraz bardziej podniecony. Hamowałem się jednak widząc, że ona jest w zaawansowanej ciąży. Podeszła przytuliła się i ucałowała mnie, poczuła naprężenie w moim kroczu, uśmiechnęła się, dotknęła go ręką przez spodnie. Rozpięła mi pasek, wyjęła koszulę ze spodni, rozpięła ją i zdjęła gładząc i całując mnie po torsie. Jeszcze bardziej mnie napaliła tymi czułościami. Dawno, chyba nawet jeszcze nigdy nie byłem tak czule pieszczony. Schyliła się otworzyła zamek, odpięła guzik, spodnie opadły, zsunęła majtki, spojrzała na mnie w górę uśmiechając się. Teraz masowała go ręką, robiła to tak cudownie, przytulona całując mnie. Było mi tak dobrze. Po chwili czułem, że nie brakuje mi już dużo, a ona nagle przerwała. ...
... Zdjęła swoje majtki i oparła się o stół wypinając mi swój tyłeczek. - A można tak w ciąży? - zdziwiony zapytałem. - Można, nie bój się. Dotknąłem ją, była rozpalona i wilgotna. Wbiłem się w nią ostrożnie, delikatnie ją pociskając. - Mooocniej, proooszę, mooocniej - słyszałem jej prośbę - Ooo taaak, dooobrze. Gdy chciałem wyjąć, bo czułem, że to już, to ona prosiła mnie: - Zostań nie wychodź, błaaagam! Cały mój ładunek strzeliłem w jej wnętrze. Przytuliłem się do niej. Obróciła się ucałowała mnie, widać było, że jest szczęśliwa. Zgasiła światło w kuchni i nagiego pociągnęła mnie za sobą do pokoju. Jej córeczka już twardo spała w łóżeczku. Zaprowadziła mnie do łóżka, kazała poczekać wyszła na chwilę. Przyszła, położyła się obok, głaskała mnie. Dotykała mnie swoim brzuchem, a ja pieściłem jej piersi. Znowu poczułem wierzganie nóżkami. - Teraz to jest jego pora - powiedziała. Sięgnęła po mojego ptaszka, który znów powoli się prężył. W jej rączkach znowu szybko był gotowy. Obróciła się na drugi bok wypinając mi swój tyłeczek. Wszedłem w nią, teraz bez żadnych obaw zacząłem ją porządnie pieprzyć. Pomrukiwała jęczała i znowu ją wypełniłem. Leżeliśmy tak przytuleni, zasnąłem. Przebudziłem się rano, gdy jej córeczka radośnie skakała na naszym łóżku. Paulina obróciła się uśmiechając się do mnie położyła na mnie rękę głaszcząc mnie. Mała usiadła mi na brzuchu, delikatnie dotykając brzuszka mamusi. Czując ruch uśmiechała się do mnie. Wzięła moją rękę ...