-
Z brzuszkiem w 9 miesiącu
Data: 24.09.2020, Kategorie: ciąża, wspomnienia, Autor: Radeck
... i też położyła na brzuchu mamy. Paulina wstała poszła do kuchni, dziewczynka skakała na łóżku bawiąc się jeszcze ze mną. Po chwili Paulina przyszła już ubrana w jej nowych rzeczach. Jej córeczka od razu to zauważyła. Promieniała ze szczęścia. Zabrała małą. Ubrałem się i też poszedłem do kuchni. Śniadanie stało już na stole. - Co to za paczka? - Wskazała na leżącą paczkę na podłodze. - To są rzeczy twojego męża - postawiłem ją na krześle i otworzyłem. Na wierzchu był portfel, otworzyła go, zobaczyła pieniądze. - Teraz mogę ci zapłacić - chciała mi wręczać pieniądze. - Daj spokój - odrzekłem. Pojechaliśmy do szpitala, ja czekałem z małą na korytarzu. Jej nie było długi czas. Przyszła. Usiadła obok, przytuliła córeczkę. Siedzieliśmy w milczeniu. Po chwili rzekła: - Lekarz powiedział, że stan jest bardzo ciężki. - Chodźmy stąd - dodała Wstaliśmy i szliśmy długim korytarzem. - Halo, proszę pani - wołała pielęgniarka. Zatrzymaliśmy się, - Lekarz chciał jeszcze z panią rozmawiać, proszę do gabinetu - otworzyła drzwi, - Chodź ze mną - poprosiła mnie Weszliśmy do gabinetu, lekarz już tam siedział - Proszę usiąść - usiadła - Bardzo mi przykro, pani mąż przed chwilą zmarł. Przytuliła córeczkę, ale nie uroniła ani jednej łzy. - Co ja mam teraz zrobić?- Zapytała lekarza - Nic - ja odpowiedziałem, wszystkim się zajmie kopalnia. Poszliśmy na zakupy, Marysi spodobała się lalka, kupiłem jej ją. - Mieszkam w tamtym ...
... bloku - Chcesz zobaczyć - dodałem. - Chętnie - odpowiedziała, poszliśmy. Paulina do mojego mieszkania wchodziła powoli rozglądając się w koło, a mała wbiegła do środka, od razu siadając na fotelu. Spojrzałem na zegar, - Już jest tak późno, zostańcie tutaj, ja muszę do pracy, wybiegłem w pośpiechu. Gdy wróciłem czekała na mnie. Przywitała mnie całusem, postawiła kolację na stole. - Małą położyłam w drugim pokoju w łóżku. - Nie gniewasz się, że się tak tutaj zadomowiłam. - Jestem szczęśliwy - odrzekłem. Jadłem kolację, a ona radośnie opowiadała mi, jak z córeczką spędziła popołudnie. Zamyślony patrzyłem na nią, nie słuchałem tego, co mówi, marzyłem o tym, by mieć rodzinę. Była szczęśliwa ciągle mówiąc: - Potem wykąpałyśmy się obie w wannie, Marysia nie chciała z niej wyjść, musiałam jej obiecać, że jutro znowu będziemy się kąpać. Złączyłem dwa fotele posłałem i przełożyłem tam małą. Bliskość kobiety i to w moim mieszkaniu, w moim łóżku sprawiła, że miałem znowu ochotę się z nią kochać. Ucałowałem ją, ona rozbierała mnie, a ja jej pomogłem się rozebrać. Położyliśmy się. Ja byłem zainteresowany jej szparką, wsadzając głowę pomiędzy jej nogi. Widać było, że nie spodziewała się tego, że ją będę tam pieścił, całował i lizał, zaskoczona chciała się odsunąć, ale szybko jej się to spodobało, słyszałem jej głębokie oddechy i radosne westchnienia, a na koniec mi powiedziała: - Słyszałam o czymś takim, ale nie wiedziałam, że to jest takie ...