1. Człowiek witruwiański (I)


    Data: 28.10.2020, Kategorie: człowiek witruwiański, Autor: XXX_Lord

    ... najlepszego robisz idioto? - zgromiłem się w myślach - nie widzisz jak ona na Ciebie patrzy? Wracaj tam natychmiast!
    
    A jeśli powie mi żebym spieprzał?
    
    Nie powie.
    
    Ok.
    
    Głęboki oddech, policzyłem do trzech i ruszyłem w stronę drzwi jej domu. Wcisnąłem dzwonek.
    
    Po chwili w drzwiach pojawiła się Nadia w samej koszulce i majteczkach.
    
    Jej widok odebrał mi mowę. Raz kozie śmierć - pomyślałem.
    
    Pocałowałem ją delikatnie i czule w usta, zamknęła oczy i gwałtownie oddała pocałunek wciągając mnie do środka.
    
    - Już myślałam, że nigdy tego nie zrobisz - wyszeptała ciężko oddychając.
    
    - Dlaczego tak długo zwlekałeś? Co Ty sobie myślisz? - przerwała pocałunki patrząc na mnie z wyrzutem.
    
    - Przepraszam, nie jestem w tym dobry. Bałem się, że mnie nie zechcesz, a w dodatku trochę mnie onieśmielasz.
    
    - Onieśmielam? Pierwszego dnia znajomości łapałeś mnie za tyłek i zaglądałeś w dekolt przez pół nocy, później podglądałeś mnie nagą kiedy przebierałam się w pracy i mówisz o onieśmieleniu?
    
    Nie miałem przygotowanej odpowiedzi. Za to moje ręce pracowały w dwójnasób na jej ciele.
    
    - Nadia.
    
    - Cii - położyła mi palec na ustach - kochaj się ze mną Piotrusiu.
    
    Boże, jak ja jej pragnąłem!
    
    - Gdzie jest sypialnia?
    
    - Pierwsze drzwi w lewo - odparła.
    
    - Co Ty robisz wariacie! - pisnęła, kiedy wziąłem jej drobne ciało na ręce i zaniosłem do łóżka.
    
    Włączyła lampkę stojącą na komodzie.
    
    - Chcesz, żebym się dla Ciebie rozebrała?
    
    Nie miałem nic ...
    ... przeciwko.
    
    Stanęła tyłem naprzeciw mnie i zaczęła powoli kręcić pupą. Białe majteczki opinały się na pośladkach wpijając się w skórę.
    
    Zdjąłem koszulę, spodnie i skarpety zostając w samych bokserkach.
    
    Nadia odwróciła się do mnie jednocześnie zdejmując koszulkę. Moim oczom ukazały się idealne, małe piersi i z ciemnymi sutkami koloru dojrzałych malin.
    
    Nie dałem rady dłużej się powstrzymywać. Nasze usta spotkały się w połowie drogi, smakowała winem i mentolowymi papierosami.
    
    - Połóż się na łóżku - szepnąłem jej do ucha.
    
    Całowałem ją po twarzy i szyi jednocześnie pieszcząc piersi i podbrzusze rękami. Nadia ciężko oddychała mając zamknięte oczy. Mój język powędrował niżej w kierunku pępka. Pocałowałem cipkę przez materiał i poczułem jak zadrżała.
    
    Majteczki spadły na podłogę, a moim oczom ukazała się różowe wargi z idealnie przyciętymi w pasek włoskami.
    
    - Dotknij mnie tam - poprosiła nie otwierając oczu.
    
    Rozrzuciła nogi. Pocałowałem wnętrze jej ud i polizałem królestwo rozkoszy. Jej cudowny zapach wypełnił moje nozdrza.
    
    - Jeszcze - chwyciła mnie za głowę.
    
    Mój język zaczął leniwie poruszać się w górę i w dół, a ręce pracowały pieszcząc jej ciało. Przyspieszyłem tempo i oddech Nadii stał się bardziej nieregularny. Jej ręce chaotycznie krążyły po mojej głowie, a nogi coraz mocniej ściskały głowę.
    
    Pracowałem cierpliwie językiem, coraz szybciej i szybciej.
    
    - Piotrusiu! - jęknęła. Była rozpalona i bardzo mokra. Piotrusiu, pieść mnie, oohh - krzyknęła.
    
    Instynktownie ...
«12...131415...19»