-
Człowiek witruwiański (I)
Data: 28.10.2020, Kategorie: człowiek witruwiański, Autor: XXX_Lord
... włożyłem palec do środka. Nadia głośno jęknęła i poczułem na twarzy strumień ciepłego śluzu. Szczytowała drapiąc paznokciami moje ramiona i ściskając mocno udami. Uniosłem się i pocałowałem ją w usta. - Włóż go we mnie, chcę Cię poczuć w środku. Uklękła odwracając się do mnie i wypięła tyłeczek. Nie potrzebowałem specjalnej zachęty. Patrzyłem na te cudeńka, między którymi błyszczały różowe wargi gorącej cipki. Wszedłem w nią ostrożnie i powoli. Zacząłem poruszać biodrami jednocześnie całując jej plecy. Złapałem jej piersi i pieściłem sutki czując, jak twarde i napięte są z podniecenia. - Szybciej - jęknęła. Gwałtownie przyspieszyłem tempo obijając się o jej pośladki, zachłysnęła się powietrzem. - Ohh, tak jest wspaniale. Kochaj mnie Piotrusiu! - dopingowała mnie. Jedna z jej rąk złapała moje biodro. Poczułem, że zaczynam niebezpiecznie zbliżać się do końca, a nie miałem ochoty jeszcze przestawać. - Połóż się na plecach - poprosiłem. Nadia odwróciła do mnie swoją śliczną buzię. Na jej twarzy widniała bezgraniczna rozkosz, a w oczach czaiło się pożądanie. Chwyciła mojego członka, skierowała go do środka, a kiedy znalazłem się w niej jęknęła nisko i przeciągle i zamknęła oczy. Wznowiłem ruchy, od razu nadając szybkie tempo. Małe piersi Nadii podskakiwały w rytm moich ruchów biodrami. Jej cipka szczelnie obejmowała mojego członka, czułem że oboje zbliżamy się do końca. - Ohh, tak! - wygięła ciało w łuk i drżąc doszła do wspaniałego orgazmu. Poruszałem ...
... się jeszcze chwilę, a później wyjąłem fiuta i po kilku ruchach dłonią wystrzeliłem w kierunku jej rozpalonego ciała. Kompletnie bez sił zwaliłem się obok niej jak kłoda na łóżko. Oboje ciężko dyszeliśmy. Nadia rozcierała nasienie na piersiach i brzuchu. - Pragnąłem Cię od pierwszego dnia, wiesz? - Wiem, widziałam jak na mnie patrzyłeś - jej piersi błyszczały w świetle lampki od potu i spermy. Pocałowała mnie czule - Czy wszyscy mężczyźni w Polsce są tacy jak Ty? - Tacy jak ja? Czyli jacy? - Czuli, szarmanccy i opiekuńczy. Spotykałam się z kilkoma mężczyznami w życiu, tak jak pewnie Ty z kobietami i z nikim nie czułam się tak wspaniale jak z Tobą. - Jest takie polskie przysłowie „Kto z kim przestaje takim się staje” - powiedziałem całując ją po twarzy - to dzięki Tobie taki jestem. - Dziękuję Kochanie- przytuliła mnie i po chwili spała. Uwielbiam poranny seks. Jestem rannym ptaszkiem i często budzę się sam bez pomocy budzika. Piękne pośladki mojej kobiety eksponujące swoje krągłości były wystarczającym sygnałem do ponownego „ataku”. Natychmiast dostałem erekcji. Dotknąłem jej piersi i wtuliłem się w nią. - Mhmmm, coś wbija się w moje plecy - wymruczała Nadia i sięgnęła dłonią za siebie. Moje ręce pracowały pieszcząc jej piersi, brzuch i uda. Czułem, że jest bardzo podniecona - jej sutki były twarde i napięte. Westchnęła głośno, gdy dotknąłem cipki. - Wejdź do środka i zerżnij mnie ostro - prowokacyjnie wypięła pupę. Powoli i ostrożnie ...